Dzisiaj

Biskup Eleganti: herezje muszą być jasno nazwane przez papieża

(fot. prtscr/youtube/Latin Mass Society )

Herezje nie są już dziś w Kościele katolickim rozpoznawane i karane. Heretycy nie są już identyfikowani jako tacy, sankcjonowani ani ekskomunikowani. Mogą swobodnie deprawować Ciało Chrystusa, Kościół. Papieże pozwalają się z nimi fotografować i czynią ich społecznie akceptowalnymi – zauważa ze smutkiem bp Marian Eleganti. Hierarcha podkreśla, że aby zapewnić prawdziwą jedność Kościoła, herezje muszą być jasno nazwane przez papieża, a jeśli ich przedstawiciele nie będą chcieli się nawrócić, winni zostać ekskomunikowani.

W artykule napisanym dla portalu LifeSiteNews bp Eleganti zauważył, że Kościół katolicki jest jedynym Kościołem powszechnym, pozbawionym jakiejkolwiek przynależności narodowej czy państwowej. Podczas gdy choćby kościoły prawosławne zgadzają się co do wiary i liturgii, to w rzeczywistości mają poważne problemy z życiem w jedności kanonicznej między sobą. Patriarchaty konkurują ze sobą, a nie mają jednolitego zwierzchnika uznawanego przez wszystkich. W przeciwieństwie do nich, Kościół katolicki został założony na Piotrze i Chrystus obiecał, że bramy piekielne go nie przemogą. Prymat piotrowy jest podstawą jedności Kościoła katolickiego.

Niestety – jak wskazał bp Eleganti – wewnątrz Kościoła tolerowana jest „brudna schizma” pomiędzy „modernistycznymi” a „konserwatywnymi” wyznawcami Chrystusa. Hierarcha podkreślił jednak: albo jest się katolikiem albo nie. – Nie jest się (…) – jak często twierdzi się w języku potocznym – katolikiem prawicowym lub lewicowym. Jest się albo ortodoksyjnym, albo heretyckim, a zatem katolikiem lub nie – wyjaśnił biskup emeryt.

Wesprzyj nas już teraz!

Smutną prawdą jest fakt, że Kościół próbuje być „inkluzywny”, co daje w Nim miejsce również heretykom. – Wolno im nauczać i pełnić posługę, nawet jeśli krytykują wiarę Kościoła i nie żyją zgodnie z nią. (…) Ponieważ papież w Kościele powszechnym oraz biskupi w swoich diecezjach tolerują herezje i heretyków, mamy do czynienia z brudną, wszechobecną wewnętrzną schizmą w Kościele katolickim – zauważył hierarcha.

Herezje nie są już dziś w Kościele katolickim rozpoznawane i karane, a heretycy – identyfikowani jako tacy, sankcjonowani ani ekskomunikowani. – Mogą swobodnie deprawować Ciało Chrystusa, Kościół. Papieże pozwalają się z nimi fotografować i czynią ich społecznie akceptowalnymi, ponieważ rozmawiają z nimi, nie dystansując się jednocześnie publicznie od ich poglądów i działań, nie napominając ich publicznie, nie potępiając ich stanowisk i – w razie potrzeby – nie ekskomunikując ich. W ten sposób choroby rozprzestrzeniają się bez kontroli w Mistycznym Ciele Chrystusa, którym jest Kościół – zaznaczył emerytowany biskup pomocniczy Chur.

W opinii hierarchy, uzdrowienie Kościoła nastąpi dopiero gdy herezje będą jasno nazwane przez papieża, a ich przedstawiciele – jeśli nie będą chcieli się nawrócić – ekskomunikowani. – Dopiero wtedy można by mówić o prawdziwej jedności (jedna wiara, jeden chrzest, jedno ciało) w Kościele rzymskokatolickim. Jak już napisał Jan, ci, którzy rozrywają Kościół i fałszują wiarę, pochodzą z wnętrza Kościoła. Papież i biskupi powinni to jasno wyrazić i publicznie ogłosić, że – jak pisze Jan – nie należą oni do nas – zakończył bp Eleganti.

Źródło: lifesitenews.com

AF

Bp Marian Eleganti: Nie ma zbawienia poza Kościołem. Dlaczego o tym zapominamy?

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 11 240 zł cel: 500 000 zł
2%
wybierz kwotę:
Wspieram