Katoliccy biskupi Ghany zdecydowanie trwają przy zdrowym nauczaniu moralnym. Duchowni opublikowali list pasterski, w którym wyjaśniali potrzebę prawnej ochrony wartości rodzinnych oraz sankcjonowania sprzecznego z naturą stylu życia. Wcześniej hierarchowie stanęli w obronie prezydenta, skonfliktowanego z tęczowymi agitatorami. Widząc, że krajowi przywódcy mogą ustępować wobec międzynarodowej presji homolobby, raz jeszcze przypomnieli o wadze moralności dla życia społecznego.
Pod koniec marca biskupi Ghany wydali oświadczenie prasowe, w którym odnieśli się do odwołania wyróżnienia prezydenta Johna Dramaniego Mahamy tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Lincoln. Przyczyną decyzji uczelni było deklarowane przez polityka poparcie dla przegłosowanej przez parlament w 2024 roku Ustawy o Prawach seksualnych i Wartościach Rodzinnych. Dokument ten zakłada zaostrzenie kar za praktyki homoseksualne oraz promocję sprzecznego z naturą stylu życia.
W komunikacie pasterze wyrazili solidarność z głową państwa. Duchowni pochwalili również protestanckie zbory „God Church” za wsparcie przywódcy politycznego i proponowanej ustawy. Zaapelowali także od ustawodawców, by projekt trafił do podpisu Mahamy jak najszybciej. Poprzedni prezydent Ghany odmówił jego podpisania – obawiając się pozbawienia kraju pomocy międzynarodowej, a w konsekwencji bankructwa.
Wesprzyj nas już teraz!
Katolicki episkopat – wierny nauczaniu Kościoła o seksualności – był od samego początku przychylny propozycji. Przed kilkoma dniami, 10 kwietnia, konferencja biskupów kraju wydała list pasterski, w którym zwracała uwagę na olbrzymią wagę prawnej ochrony rodziny.
Pismo stanowiło odpowiedź na wypowiedzi prezydenta i ministra ds. komunikacji Felixa Kwakye Ofosu. Ich komentarze sugerowały, że również obecne władze nie są w pełni zdeterminowane, by ostatecznie wprowadzić propozycję w życie – obawiając się strat finansowych.
W swoim liście pasterskim duchowni, „z szacunkiem dla urzędów” polityków, wskazali, że nie można banalizować kwestii moralnych i kulturowych w nadziei na zapewnienie obywatelom lepszego bytu materialnego.
„Żadne zagadnienie, które dotyczy struktury tożsamości człowieka, życia rodzinnego i stabilności społecznej nie może być trywialne. Narody nie karmią się samym chlebem. Podtrzymuje je niewidzialny szkielet wartości”, zaznaczyli hierarchowie.
Biskupi wskazali, że w pełni zdają sobie sprawę z wyzwań i trudności ekonomicznych państwa. Jak jednak zaznaczyli: „To nierozważne, by sugerować konieczność dokonania wyboru między postępem ekonomicznym a spójnością moralną. Nie są one rywalami, ale towarzyszą sobie. Już same badania empiryczne (…) wskazują, że stabilne struktury rodzinne korelują z lepszymi wynikami w nauce, mniejszymi wskaźnikami przestępczości (…)”, zaznaczali biskupi. „Rodzina to cichy najbardziej wydajny system ekonomiczny narodu. Osłabiać ekologię moralną rodziny to niszczyć warunki, umożliwiające (…) rozwój”.
Postulaty ruchów LGBT to nie miało istotna kwestia, ale promocja grzesznego stylu życia, sprzecznego z prawdami „o głębokim znaczeniu moralny, religijnym i kulturowym”, ostrzegał episkopat Ghany. Pasterze Kościoła w afrykańskim kraju wskazali, że naród wciąż przywiązany jest do wizji małżeństwa „(…) jako trwałego zjednoczenia jednego mężczyzny i jednej kobiety, skierowanego ku wzajemnemu świadczeniu dobra, prokreacji i wychowaniu potomstwa”.
Jak zaznaczyli biskupi, Kościół katolicki, podtrzymując swoje niezmienne nauczanie, daleki jest od nienawiści, czy promocji przemocy wobec osób dotkniętych zaburzeniami tożsamości płciowej lub orientacji seksualnej. A jednak, uznanie ich przyrodzonej godności nie może oznaczać „redefinicji małżeństwa”, którego heteroseksualne ramy nie są wyrazem wykluczającej kultury, ale „jedynej rzeczywistości antropologicznej i społecznej”, podkreślili hierarchowie.
Źródła: lanuovabq.it, cbcgha.org
FA
Św. Karol Lwanga i towarzysze. Afrykańscy męczennicy przeciw homo-herezji