30 listopada 2015

Bóg zapyta: Dlaczego odrzuciłeś dary odkupienia?

(Św. Cezary z Arles)

Cóż uczynimy bracia najdrożsi w owym budzącym lęk dniu sądu, gdy wobec drżącego świata Pan na dźwięk trąb aniołów zasiądzie na tronie swej chwały otoczony światłem niebieskich zastępów? Tam Bóg, przedłożywszy przed oczy kary grzeszników i nagrody sprawiedliwych, zacznie od rodzaju ludzkiego wzbudzonego z łona ziemi i starożytnego pyłu, w obecności – jako świadka – sumienia indywidualnego, zdania sprawy z życia.

Bardziej sprawiedliwy niż miłosierny, zacznie z surowością sędziego oskarżać winnych wzgardy miłosierdzia i mówić: „Uczyniłem cię człowieku moimi rękami z prochu; ziemskim członkom wlałem ducha; zechciałem ci udzielić obrazu i podobieństwa naszego i umieściłem wśród słodyczy raju. Ty natomiast gardząc życiodajnymi przykazaniami, wolałeś pójść za zwodzicielem niż za Panem.

Pominę jednak to, co dawne. Poruszony później miłosierdziem, gdy wypędzony z raju byłeś trzymany prawem grzechu w więzach śmierci, wszedłem do dziewiczego łona, by [zostać] zrodzonym bez szkody dla dziewictwa; leżałem położony w żłóbku i owinięty w pieluchy; znosiłem obelgi dzieciństwa i bóle ludzkie, przez które stałem się podobny tobie po to mianowicie, by ciebie uczynić podobnym do mnie; przyjąłem policzkowanie i opluwanie naigrawających się; piłem ocet z żółcią. Aby ciebie wyrwać śmierci, [byłem] chłostany biczami, koronowany cierniami, przybity do krzyża, przeorany raną, a moją duszę wydałem na katusze. Oto ślady gwoździ, którymi przybity wisiałem. Oto bok przeorany ranami. Przyjąłem twoje cierpienia, aby ci dać moją chwałę. Przyjąłem twoją śmierć, abyś żył na wieki. Leżałem złożony w grobie, abyś królował w niebie.

Dlaczego straciłeś to, co ci przyniosłem? Dlaczego niewdzięczniku, odrzuciłeś dary twego odkupienia? Nie skarżę ci się na moją śmierć. Oddaj mi twoje życie, za które dałem moje. Oddaj mi życie twoje, które zabijasz nieustannie ranami grzechów. Dlaczego splamiłeś brudami wyuzdania mieszkanie, które w tobie uświęciłem? Dlaczego splamiłeś już moje ciało ohydą pokus? Dlaczego Mnie udręczyłeś bardziej krzyżem twoich występków, niż tym, na którym zawisłem?

Cięższy dla Mnie jest krzyż twoich grzechów, na którym wbrew woli wiszę, niż ów, na który wstąpiłem litując się nad tobą i chcąc zabić twoją śmierć. Gdy byłem niezmienny, stałem się dla ciebie człowiekiem. Gdy byłem niecierpiętliwy, zechciałem dla ciebie cierpieć.

Ale ty wzgardziłeś Bogiem w człowieku, zbawieniem w słabym, łaską w sędzi, życiem [wiszącym] na krzyżu, lekarstwem w mękach. A ponieważ po całym złu [popełnionym przez] ciebie nie chciałeś sięgnąć po lekarstwo pokuty, nie zasłużysz na uwolnienie od złego wyroku, ale usłyszysz z tobie podobnymi: „Odstąpcie ode mnie przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”. Z tym zstąpisz w wieczny ogień gehenny, który zniewolony przez słodkie sieci i dobrymi kłamstwami twojego życia przedłożyłeś nade Mnie.”

Św. Cezary z Arles, Ojcowie żywi, t. 17, WAM, Kraków 2002, s. 125-127.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie