Szwajcarski biskup Marian Eleganti zajął kategoryczne stanowisko w sprawie deklaracji Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o wyświęceniu biskupów bez zgody papieża. Jego zdaniem można mówić o schizmie.
Bp Marian Eleganti jest emerytowanym biskupem pomocniczym diecezji Chur w Szwajcarii. Jest zdecydowanym przeciwnikiem synodalności i jednym z najbardziej znanych krytyków pontyfikatu Franciszka. Stanowczo bronił wolności Kościoła w czasie tzw. pandemii.
Teraz biskup zajął bardzo pryncypialne stanowisko w sprawie planów Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Bractwo ogłosiło 2 lutego, że w dniu 1 lipca 2026 roku zamierza przeprowadzić święcenia biskupów, najwyraźniej bez zgody Stolicy Apostolskiej. Zdaniem bp. Mariana Elegantiego można tu mówić o akcie schizmatyckim.
Wesprzyj nas już teraz!
Biskup opublikował swój tekst na łamach tradycjonalistycznego niemieckiego portalu Katholisches.info.
Powołał się najpierw na uniwersalny prymat biskupa Rzymu, który został ogłoszony jako dogmat na I Soborze Watykańskim. W jego ocenie działalność Bractwa polegająca na konsekracji biskupów wbrew woli Rzymu nie jest zatem do obrony żadnym „legalistycznym błędem rozumienia posłuszeństwa w Kościele”, ale jest właśnie „schizmatyckim aktem”, który należy „potępić z całą ostrością”.
„Od czasów swojej młodości sprzeciwiałem się «Kościołowi» obok Kościoła, czy też «Kościołowi» w Kościele – który to pierwszy rozumie się jako elitarny i prawdziwy oraz wierny, a drugi postrzega jako niewierny i kroczący błędną ścieżką” – napisał.
„Jest tylko jeden Kościół: jeden, święty, apostolski Kościół powszechny, który Jezus Chrystus założył na Piotrze, na skale. Jest widzialny i urzeczywistnia się w jedności z Piotrem” – zaznaczył.
Jak podkreślił, w Kościele uprawniona jest krytyka papieża, która wyraźnie rozróżnia między nieomylnymi a omylnymi wypowiedziami papieskimi. Czymś innym jest jednak wyświęcenie biskupów wbrew stanowisku Rzymu.
„To w mojej ocenie jednoznaczny schizmatycki akt, który polega na tym, by zbudować czy rozbudować hierarchię [funkcjonującą] obok tej, którą tworzą tysiące biskupów i księży na całym świecie pozostających w pełnej, widzialnej i kanonicznej jedności z aktualnym papieżem” – napisał. Jak dodał, taki «Kościół» oparty na własnej hierarchii miałby uważać się za prawdziwy, co jest jednak błędem.
Jak podkreślił biskup, w przypadku udzielenia sakry biskupiej wbrew woli Rzymu nie ma mowy o kanonicznej jedności z papieżem. Wskazał, że święci w historii Kościoła nie posuwali się nigdy do takich działań. Nawet jeżeli zmagali się z papieżami, jak św. Atanazy, nie stawali na „pozycjach schizmatyckich względem papieża”, napisał.
Według bp. Elegantiego jest faktem, że niektóre passusy w dokumentach soborowych (tych, które mają podrzędną wagę) są godne krytyki; a reformę liturgiczną przeprowadzono niezgodnie z wolą i wyobrażeniami uczestników II Soboru Watykańskiego. Niemniej jednak, sądzi, ten stan rzeczy w żadnej mierze nie usprawiedliwia wyświęcania biskupów wbrew papieżowi.
Zamiast tego potrzebna jest w ocenie biskupa „uczciwa dyskusja w sprawie reformy liturgicznej oraz niektórych wypowiedzi soborowych” oraz „sprawiedliwy porządek rytów w Kościele, który nie zakaże ani nie zmarginalizuje czcigodnego rytu łacińskiego, traktując go raczej jako inspirację, by wyrównać deficyty i jednostronności w Novus Ordo”.
Stolica Apostolska powinna poważnie potraktować obawy wiernych, którzy skarżą się na horyzontalność i antropocentryzm nowej liturgii.
„Rozwiązaniem nie jest jednak Bractwo Kapłańskie św. Piusa X ani powrót do mszału z 1962 roku, ale swoista «reforma reformy» (Benedykt XVI), która uzdrowi ewidentne rany” – podsumował.
Źródło: Katholisches.info
Pach