Synodalność nie może być narzędziem dyskutowania o ustalonej doktrynie Kościoła. Zaczynamy wówczas wątpić sami w siebie. Synodalności trzeba nadać inne znaczenie, uważa amerykański biskup.
W środę i czwartek trwa w Rzymie konsystorz – spotkanie papieża Leona XIV z kardynałami z całego świata. Według przekazów medialnych, rozmowy dotyczą liturgii oraz synodalności. Do tego drugiego tematu odniósł się na X znany amerykański biskup, Robert Barron z diecezji Winona-Rochester.
„Jednym z tematów rozważanych na Konsystorzu Kardynałów jest synodalność. Piszę to jako biskup, który był delegatem wybranym na obie tury Synodu o Synodalności w Rzymie i który przewodniczył niedawno lokalnemu synodowi w swojej własnej diecezji. Synody są dobrymi i użytecznymi narzędziami do określania praktycznych strategii duszpasterskich, ale nie powinny być forum debaty doktrynalnej” – napisał biskup.
Wesprzyj nas już teraz!
„Kiedy ustalone nauczanie staje się przedmiotem synodalnych rozważań, Kościół popada w relatywizm i zaczyna wątpić w samego w siebie – co jest bardzo wyraźne w źle wymyślonej Drodze Synodalnej w Niemczech” – dodał.
„Współczuję założycielom czasopisma «Communio» – Josephowi Ratzingerowi, Hansowi Ursowi von Balthasarowi i Henriemu de Lubacowi – którzy zerwali z czasopismem «Concilium», którego deklarowanym celem było utrwalanie «ducha Soboru Watykańskiego II». Wielcy teologowie «Communio» twierdzili, że sobory są niekiedy niezbędne w życiu Kościoła, ale po ich zakończeniu odetchnie się z ulgą, gdyż Kościół może wówczas powrócić do swojej zasadniczej działalności. Dopóki trwa sobór, Kościół jest w zawieszeniu, niepewny siebie, załamuje ręce. To właśnie utrwalanie ducha Soboru Watykańskiego II doprowadziło do tak wielu wahań i dryfowania w latach, gdy dorastałem” – stwierdził hierarcha.
„Jeśli zatem mamy kontynuować synodalność, niech będzie ona poświęcona rozważaniu praktycznych sposobów, dzięki którym Kościół może skuteczniej wypełniać swoją misję oddawania czci Bogu, ewangelizowania i służenia ubogim. Niech nie będzie ona jednak definiującą i trwałą cechą życia Kościoła, abyśmy nie stracili zapału i celu” – podsumował.
Źródło: X
Pach