Kraje członkowskie UE zatwierdziły w poniedziałek minimalne złagodzenie przepisów dotyczących limitów emisji dwutlenku węgla dla producentów pojazdów ciężkich. Zabiegały o to koncerny motoryzacyjne. Zmiana ta wejdzie wkrótce w życie i będzie dotyczyć okresu od 2025 do 2029 roku.
Decyzja państw stanowi ostateczny krok w procedurze legislacyjnej. Po opublikowaniu rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE jego zapisy wejdą w życie po 20 dniach i będą obowiązywać od razu we wszystkich krajach członkowskich.
Nowe przepisy nie zmieniają samych celów klimatycznych, przyjętych wcześniej dla pojazdów ciężkich. Według Brukseli, mają dać ich producentom większą elastyczność w dostosowywaniu się do nich. Zgodnie z celami klimatycznymi UE, nowe ciężarówki i autokary powinny w 2025 r. emitować o 15 proc. mniej CO2 w stosunku do 2019 roku. W 2030 r. cel ten wyniesie 45 proc., a w 2040 r. – 90 procent.
Wesprzyj nas już teraz!
Zmiana pozwoli producentom gromadzić kredyty w latach poprzedzających wejście w życie bardziej restrykcyjnego celu w 2030 r. Kredyty będą przyzwane za osiągnięcie w tym okresie bardziej ambitnych wskaźników niż te przewidziane w unijnych przepisach.
Ta w praktyce bardzo nieznaczna ulga jest efektem nacisków ze strony producentów pojazdów ciężarowych: Volvo Trucks, Daimler Truck, Scania, MAN, Iveco i Ford. W październiku 2025 r. zaapelowali oni o to, by UE zapewniła im większą elastyczność w realizowaniu celów klimatycznych.
Kredyty zostaną wprowadzone dla samochodów ciężarowych o wadze powyżej 16 ton i niektórych kategorii autobusów o wadze powyżej 7,5 tony. Nie będzie to dotyczyć autobusów miejskich, których elektryfikacja jest w UE na zaawansowanym etapie.
Unia przekonuje, że chociaż ciężarówki, autobusy i autokary stanowią zaledwie około 2 procent pojazdów na drogach UE, to odpowiadają za ponad 25 procent emisji gazów cieplarnianych w transporcie drogowym.
Źródła: PAP, PCh24.pl