5 kwietnia 2021

Były szef GIS: na tym etapie pandemii dystans, dezynfekcja, maseczka to nasza główna ochrona

(źródło: pixabay.com)

Według Andrzeja Trybusza, byłego głównego inspektora sanitarnego polski rząd powinien był w połowie marca wprowadzić „głęboki lockdown”. Jego zdaniem pozwoliłoby to „zdusić w zarodku” trzecią falę pandemii.

 

Trybusz powiedział, że Polska powinna pójść drogą innych państw Europy, m.in. Włoch, Hiszpanii, Słowacji czy Francji, gdzie wprowadzono głębokie lockdowny. Przypomniał, że np. w całej Francji do 2 maja zamknięte będą sklepy z wyjątkiem tych sprzedających produkty pierwszej potrzeby, a mieszkańców obowiązuje zakaz przemieszczania się między departamentami i nakaz pozostawania w promieniu 10 km od miejsca zamieszkania.

 

Tam też są przedsiębiorcy, którzy ponoszą ogromne straty. Tam też są zmęczeni, zirytowani tym wszystkim ludzie. Ale rządy podejmują zdecydowane decyzje. Bo są sprawy ważniejsze – sprawy zdrowia i życia – podkreślił Trybusz.

 

W ocenie byłego szefa GIS Polacy nie są zbyt rygorystyczni w przestrzeganiu zasad takich, jak noszenie maseczek, utrzymywanie dystansu społecznego czy dezynfekcja rąk. – A na tym etapie to nasza główna ochrona, ponieważ szczepienia nie dają jeszcze efektów populacyjnych – stwierdził.

 

Trybusz podkreślił, że otwarte dla wiernych kościoły stanowią ryzyko zwiększenia liczby zakażeń. – Zwłaszcza w okresie wielkanocnym, kiedy frekwencja w kościołach rośnie wielokrotnie, a obowiązujące normy sanitarne w wielu miejscach nie są przestrzegane – podsumował.

 

Źródło: rmf24.pl

TK

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(16)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy