Mężczyźni muszą meldować Bundeswehrze dłuższe wyjazdy – takie informacje podały kilka dni temu niemieckie media. Teraz minister obrony narodowej uchylił przepis nowym dekretem.
Chaos w Niemczech. Kilka dni temu niemieckie media podały, że mężczyźni w wieku poborowym nie mogą opuszczać kraju na dłużej niż 3 miesiące, jeżeli nie uzyskają specjalnego zezwolenia. O swoje kadry chciała w ten sposób zadbać Bundeswehra: gdyby wybuchła wojna, mężczyźni powinni być łatwi do namierzenia celem ich włączenia do armii. Teraz minister obrony narodowej Boris Pistorius ogłosił, że wyjazdy będą jednak możliwe nawet bez zezwolenia armii.
Informacje na temat niemożności dłuższego wyjazdu bez zezwolenia Bundeswehry podano kilka dni temu, ale tak naprawdę chodziło o „odkrycie” istniejącego przepisu prawnego, na który nikt nie zwracał wcześniej uwagi. Był zamieszczony w relatywnie świeżej ustawie o służbie wojskowej.
Wesprzyj nas już teraz!
Zgodnie z obowiązującym prawem, mężczyźni w wieku 17-45 lat powinni uzyskiwać zgodę Bundeswehry, jeżeli chcą opuścić Republikę Federalną Niemiec na okres dłuższy, niż trzy miesiące – nieważne, czy chodzi o wakacje, studia czy pracę. Informacje o istnieniu takiego obostrzenia wywołały w Niemczech duży ferment.
Minister obrony narodowej Boris Pistorius ogłosił w środę dekret, który zawiesza wspomniany przepis. Jak poinformował, to tylko zbędna biurokracja – przynajmniej tak długo, jak długo dobrowolna jest zasadnicza służba wojskowa. Przepisy mogą zostać przywrócone, jeżeli sytuacja bezpieczeństwa Niemiec zmieni się na gorsze, dodał rzecznik resortu obrony.
Źródła: faz.net, rp-online.de
Pach