27 marca 2019

Chiny poparły rozmieszczenie rosyjskich wojsk w Wenezueli

(Fot. Aleksiej Witwicki / FORUM )

Chiński rząd poparł rozmieszczenie wojsk rosyjskich w Wenezueli. Pekin odniósł się do wypowiedzi waszyngtońskich urzędników, sugerujących, iż Moskwa i Pekin nie mają prawa popierać reżimu Nicolasa Maduro.

 

Stany Zjednoczone próbowały obalić prezydenta Wenezueli, udzielając wsparcia kierującemu opozycją szefowi Zgromadzenia Narodowego, Juanowi Guaidó, który ogłosił się prezydentem na początku tego roku. Doradcy amerykańskiego prezydenta mieli nadzieję, że uda im się stosunkowo szybko odzyskać wpływy w Wenezueli i przywrócić produkcję ropy naftowej na wystarczającym poziomie, by silniejsze sankcje irańskie nie powodowały zbytnich zakłóceń na rynku ropy.

 

Ameryka chciała także osłabić wpływ Rosjan i Chińczyków oraz kubańskich wywiadowców w Wenezueli. Presja Waszyngtonu wywierana w celu zmiany rządów w Wenezueli spotkała się z natychmiastową reakcją ze strony Moskwy i Pekinu, popierających obecnego prezydenta Nicolasa Maduro. Zarówno jedni i drudzy sporo zainwestowały w południowoamerykańskim kraju.  

W miniony weekend rosyjskie wojska dotarły do Caracas, by wziąć udział w „dwustronnych konsultacjach” z obecnym rządem. Amerykański doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego John Bolton napisał w poniedziałek na Twitterze, że USA „nie będą tolerować wrogich zagranicznych sił zbrojnych wtrącających się” w spory polityczne na półkuli zachodniej.

 

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział rosyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych Siergiejowi Ławrowowi, że Waszyngton „nie będzie stał bezczynnie, gdy Rosja zaostrza napięcie w Wenezueli”.

Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Geng Shuang oznajmił we wtorek, że „wszystkie kraje na półkuli zachodniej, w tym kraje Ameryki Łacińskiej, są suwerennymi państwami”, więc „mają prawo do określania własnej polityki zagranicznej i sposobu, w jaki angażują się we wzajemnie korzystną współpracę z wybranymi przez siebie krajami.”

 

Geng przytoczył „Pięć zasad pokojowego współistnienia”, dokument z 1954 r., potwierdzający zobowiązanie Pekinu do unikania agresji i ingerencji za granicą. Strategia opisana w dokumencie została opracowana w celu promowania stosunków z Indiami, choć oba kraje spierają się o tereny graniczne.

 

 – Jeśli chodzi o kwestię Wenezueli, chcemy podkreślić, że może ona zostać rozwiązana jedynie przez naród wenezuelski, a stabilność leży w interesie Wenezueli i regionu – powiedział Geng reporterom.  – Chiny chciałyby współpracować ze społecznością międzynarodową, aby pomóc Wenezueli przywrócić stabilność na wczesnym etapie – dodał.

 

Rzecznik stwierdził także, że „sprawy Ameryki Łacińskiej nie są wyłącznym biznesem jakiegoś kraju, ani Ameryka Łacińska nie jest podwórkiem pewnego kraju”, wyraźnie wskazując na USA i wysłannika Waszyngtonu do spraw Wenezueli Elliota Abramsa, powiązanego z próbą zamachu stanu Hugo Cháveza w 2002 roku.

 

Obecny spór polityczny w Wenezueli zaostrzył się w wyniku kryzysu gospodarczego, objawiającego się m.in. hiperinflacją i brakiem wielu podstawowych dóbr. W sierpniu 2017 r. USA wprowadziły sankcje gospodarcze, by szybciej doprowadzić do obalenia Maduro.

 

Rosja i Chiny nadal współpracują z wenezuelskim rządem. Maduro i jego urzędnicy oskarżają Waszyngton i Guaido o spiskowanie i celowe powodowanie przerw w dostawach prądu.

Poparcie Pekinu dla Maduro doprowadziło do odwołania spotkania wysokiego szczebla Inter-American Development Bank (IDB) z siedzibą w Waszyngtonie w chińskim mieście Chengdu. Chiny odmówiły przyznania Guaido wizy dyplomatycznej. Wydarzenie ostatecznie odwołano.

 

Geng powiedział we wtorek, że „Chiny głęboko żałują, że IDB postanowiło odwołać swoje doroczne spotkanie w Chengdu”. – Zdecydowana większość członków IDB zgadza się z poglądem Chin, że doroczne spotkanie powinno koncentrować się na współpracy finansowej i nie powinno być zakłócane przez kontrowersyjne kwestie polityczne – konstatował.

 

Poza Chinami i Rosją, Maduro wspierają sojusznicy z Boliwii, Kuby i Nikaragui, a także Turcja, Białoruś, Kambodża, Iran, Korea Północna, Serbia i RPA.

 

Grupa Lima – skupiająca część państw Ameryki Łacińskiej pod przewodnictwem Kanady, sprzeciwia się na interwencji militarnej  oraz opowiada się za negocjacjami w celu przywrócenia demokracji w kraju.  

 

W Wenezueli w ostatnich latach Igor Seczin, bliski współpracownik prezydenta Władimira Putina i szef państwowej firmy naftowej Rosnieft, uzyskał uprzywilejowany dostęp do Maduro i jego wewnętrznego kręgu zaufanych osób. Wenezuelski lider zakupuje broń od Rosjan. Siły zbrojne obu krajów prowadzą wspólne ćwiczenia morskie i powietrzne.

 

Chiny zaś udzielają pożyczek i dostarczają towarów. Jako główny partner handlowy Brazylii i wielki wierzyciel krajów w całym regionie, Pekin w ciągu ostatnich 15 lat pożyczył więcej pieniędzy Ameryce Łacińskiej niż Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy razem wzięte. Sama Wenezuela jest winna Chinom około 54 miliardów euro, co ma zwrócić w postaci dostaw ropy naftowej. Zadłużenie to odpowiada 40 proc. całego zadłużenia Ameryki Łacińskiej wobec Chin.

 

Niektórzy analitycy sugerują, że „zmiana reżimu w Wenezueli będzie zatem zależeć od zmiennych poza Półkulą Zachodnią i od nieprzewidywalnej gry strategicznej, której celem jest osłabienie Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, bez celowego doprowadzenia do starcia wielkich mocarstw.”

W kwietniu – jak podała rosyjska agencja TASS – Wenezuela i Rosja zamierzają podpisać dodatkowo 20 nowych umów dot. współpracy energetycznej i handlowej.

 

Źródło: newsweek.com / worldcrunch.com / news.am

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie