10 października 2021

Chwała Bohaterom! W Krakowie uczczono 400-lecie fenomenalnego zwycięstwa polskiego oręża pod Chocimiem

„Czterysta lat temu na wschodnich rubieżach, u granic naszego kraju stanęła armia potężnego Imperium Osmańskiego, rozciągającego się od Indii po Sudan i Maroko, na stanie posiadająca legion słoni i doborowe jednostki janczarów. Pamiętajmy! Wojska Rzeczpospolitej zmagając się w nierównym boju od 2 września do 9 października 1621 r. ugasiły największy pożar wschodniej flanki katolickiej Europy. Pamiętajmy! To dzięki zwycięstwu chocimskiemu obroniliśmy wiarę naszych ojców i niepodległy byt państwa polskiego, a dzisiaj w spuściźnie mamy silną tożsamość i dumę narodową” –  przypominają w Chocimskim Apelu Pamięci organizatorzy obchodów 400-lecia zwycięstwa wojsk Rzeczpospolitej Obojga Narodów pod Chocimiem.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą świętą sprawowaną po łacinie przez metropolitę krakowskiego, abp. Marka Jędraszewskiego. – Zwycięstwo naszych praojców pod Chocimiem, beatyfikacja interreksa ostatnich dziesięcioleci ks. kard. Stefana Wyszyńskiego woła do nas, byśmy stali na straży tego, co najświętsze dla ojczyzny naszej – mówił abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. sprawowanej w katedrze na Wawelu.

Wiara chrześcijańska była prawdziwie świętą sprawą dla Polaków. Cenniejszą nad złoto, nad srebro, nad powodzenie, nawet nad życie. Dlatego wtedy, w obliczu zagrożenia ze strony wzrastającej potęgi otomańskiej, wiedzieli: trzeba jej bronić – mówił abp Marek Jędraszewski przywołując sytuację Polski z roku 1621 r. Podkreślił, że dla ówczesnych Polaków sformułowanie „Ojczyzna w potrzebie” znaczyło również „święta wiara katolicka w potrzebie”.

Wesprzyj nas już teraz!

Metropolita krakowski przypomniał okoliczności i przebieg bitwy pod Chocimiem. – Dla wielu uczestników tamtego wydarzenia, ale także dla tych, którzy z lękiem patrzyli na Chocim nie ulegało wątpliwości, że zwycięstwo istotnie zawdzięczali wspaniałym dowódcom, bohaterskim żołnierzom, ale przede wszystkim Bożej pomocy – zaznaczył arcybiskup podkreślając orędownictwo świętych patronów: Michała Archanioła (czczonego przez hetmana Jana Karola Chodkiewicza), św. Wacława oraz bł. Stanisława Kostki.

W nocy z 9 na 10 października 1621 r., czyli w przeddzień podpisania w Chocimiu korzystnego dla Polski traktatu pokojowego, o. Mikołaj Oborski – jezuita z Kalisza – miał w czasie modlitwy wizję Stanisława Kostki klęczącego przed Matką Bożą z Dzieciątkiem Jezus na rękach, które wyrażało zgodę na prośby zanoszone przez błogosławionego w intencji ojczyzny. Jednocześnie tej samej nocy ks. Achacy Grochowski przekraczał granicę Polski z relikwiami bł. Stanisława, które wyprosił u papieża Grzegorza XV. Kiedy skojarzono te fakty, zwycięstwo chocimskie przypisano wstawiennictwu bł. Stanisława Kostki.

W tych okolicznościach wystosowano prośbę do papieża, aby zezwolił na celebrowanie specjalnego oficjum dziękczynnego za zwycięstwo pod Chocimiem. Nabożeństwo to odprawiano zarówno w czasach zaborów, jak i później, aż do 1956 r.

To wezwanie do nas, by prosić Boga o męstwo i siłę ducha dla polskiego narodu, który także dzisiaj poddawany jest ogromnym presjom ze Wschodu i z Zachodu, presjom by nie tylko zrezygnować ze swojej suwerenności, ale przede wszystkim ze swego przywiązania do katolickiej wiary. Zwycięstwo naszych praojców pod Chocimiem, beatyfikacja interreksa ostatnich dziesięcioleci ks. kard. Stefana Wyszyńskiego woła do nas, byśmy stali na straży tego co najświętsze dla ojczyzny naszej – zakończył metropolita.

Po Mszy świętej, na dziedzińcu opodal Katedry na Wawelu odbył się Apel Poległych organizowany przez krakowską fundację Ad Maiorem Dei Gloriam oraz Fundację Orląt Opolskich. Specjalny list do uczestników wydarzenia wysłała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

„Niezmiernie cieszę, się, że w Krakowie odbywają się obchody dziękczynienia 400-lecia wiktorii chocimskiej. Historia nie jest jedynie nauką o tym, co minęło. To także spoiwo tożsamości i fundament patriotyzmu każdego narodu. Obrona Chocimia od wieków jest dla nas symbolem determinacji naszych przodków, ich męstwa odwagi i poświęcenia dla ojczyzny. Pozostaje jednym z tych momentów naszej historii, które pomimo upływu stuleci wciąż budzą poczucie wielkiej narodowej dumy”, napisała w liście odczytanym podczas wydarzenia.

Józef Woch z krakowskiej Fundacji Ad Maiorem Dei Gloriam podkreślał militarny kunszt obrońców Chocimia, o którym wykłada się do dzisiaj na amerykańskiej akademii wojskowej West Point. Natomiast nawet zalety strategiczne połączone z najlepszym żołnierzem nic by nie dały, gdyby nie pomoc Nieba. – Hetman Chodkiewicz otaczał silnym kultem Michała Archanioła i jego opiece polecał swoje kampanie bitewne (…) dokonał żywota w szańcach chocimskich, a nasz naród na wieść o jego śmierci trwał na nieustannych błaganiach modlitewnych – zaznaczył.

Następca hetmana, po jego śmierci otrzymał widzenie Matki Bożej, która przekazał mu jedno ważne słowo: wytrwałość. Uzbrojony tym rozkazem, Stanisław Lubomirski odrzuca kolejny upokarzający rozejm proponowany przez poselstwo tureckie. Mimo, że pozostała mu w prochowni ostatnia beczka prochu, rozpoczyna kanonadę, po której Turcy uznają układ sankcjonujący dotychczasowe granice i odstępują od oblężenia. Polska i Europa po raz kolejny została uratowana – podsumował przedstawiciel AMDG.

Ród Chodkiewiczów przez czterysta lat związany był z kościołem prawosławnym, dopiero Jan Karol Chodkiewicz przeszedł na katolicyzm, i od kolejnych czterystu lat trwamy przy Kościele Rzymskokatolickim (…) jedna rzecz łączyła nasze pokolenia – głęboka wiara, która polegała na tym, że wierzymy, że wszystko należy do Boga. I przyjmując to bez zastrzeżeń, mamy świadomość, że jesteśmy obdarzeni Łaską Bożą i mając ją w sercu możemy „prosić, a będzie nam dane”. Jan Karol Chodkiewicz przed bitwą chocimską prosił Boga o zwycięstwo i mając łaskę Boga w sercu otrzymał je, ale oddając swoje życie – przypominał spadkobierca rodu Chodkiewiczów, prezes Fundacji Orląt Opolskich, Mieczysław Zygmunt Kuleszyński.

Podczas uroczystości odczytano Chocimski Apel Pamięci. „Czterysta lat temu na wschodnich rubieżach, u granic naszego kraju stanęła armia potężnego Imperium Osmańskiego, rozciągającego się od Indii po Sudan i Maroko, na stanie posiadająca legion słoni i doborowe jednostki janczarów. Pamiętajmy! Wojska Rzeczpospolitej zmagając się w nierównym boju od 2 września do 9 października 1621 r. ugasiły największy pożar wschodniej flanki katolickiej Europy. Pamiętajmy! To dzięki zwycięstwu chocimskiemu obroniliśmy wiarę naszych ojców i niepodległy byt państwa polskiego, a dzisiaj w spuściźnie mamy silną tożsamość i dumę narodową (…) My, spadkobiercy tradycji Rzeczpospolitej Obojga Narodów w czterechsetną rocznicę bitwy chocimskiej, stajemy wspólnie tu, na wzgórzu Wawelskim by oddać hołd i należną cześć jej zwycięzcom”, podkreślono.

W trakcie odczytywania apelu powtarzano hasło „Chwała Bohaterom!”. Zgromadzeni przysięgali „do końca swoich dni” służyć Rzeczpospolitej Polskiej, strzec jej granic, oraz „pielęgnować tradycję i wiarę Ojców”.

 

Źródło: KAI / własne PCh24.pl

PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(4)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Udostępnij przez