Dzisiaj

Co z ważnością ekskomuniki w przypadku FSSPX? Biskupi Schneider i Eleganti mają różną ocenę

(fot. youtube/SSPX News)

Biskupi spierają się o przyszłość Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Według bp. Athanasiusa Schneidera ewentualna ekskomunika nałożona na biskupów FSSPX nie będzie ważna. Przeciwnego zdania jest inny znany konserwatywny biskup, Marian Eleganti.

Bractwo św. Piusa X planuje wyświęcić w lipcu nowych biskupów. Stolica Apostolska poprzez kard. Victora Manuela Fernándeza ostrzegła, że będzie to konstytuować stan schizmy i pociągnie za sobą kary. Chodzi o ekskomunikę dla konsekrujących i konsekrowanych. Bractwo uważa, że ekskomuniki nie będą ważne, bo jego duchowni działają w przekonaniu o konieczności podejmowania takich szczególnych kroków.

Podobne stanowisko zajął biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie, Athanasius Schneider. Jego zdaniem w Bractwie nie ma intencji odcięcia się od Stolicy Apostolskiej, a to oznacza, że nie można mówić o skuteczności automatycznie zaciąganej ekskomuniki. – Myślę, że jeżeli zostałaby tu zastosowana ekskomunika, w pewnym sensie nie byłaby ważna, bo po stronie Bractwa św. Piusa X nie ma intencji popełnienia aktu schizmatyckiego. Nie można kogoś ukarać, jeżeli ten ktoś nie ma takiej intencji – stwierdził na spotkaniu ze Stowarzyszeniem Matki Bożej z Fatimy, jak podaje portal Pelican Quill.

Wesprzyj nas już teraz!

Z tym ujęciem nie zgadza się emerytowany biskup pomocniczy diecezji Chur w Szwajcarii, Marian Eleganti. W jego ocenie brak intencji zerwania ze Stolicą Apostolską nie jest kluczowy, bo trzeba patrzeć na obiektywny charakter danego działania. – Mówienie, że nie planują schizmy, jest zwodzeniem ludzi na temat obiektywnie schizmatyckiej natury i skutków takiego aktu nieposłuszeństwa – powiedział o planowanych konsekracjach biskupich. – To swoisty fortel, żeby praktykować totalną autonomię, tylko udając, że jest się w jedności z papieżem – dodał. Według biskupa, skoro papież nie akceptuje konsekracji, to ci, którzy je mimo wszystko przeprowadzają, po prostu obiektywnie nie są z biskupem Rzymu w jedności.

Nie chodzi o ich twierdzenia czy deklaracje, ale o to, co rzeczywiście robią – podkreślił. – Kluczowa rzecz to nie intencje, ale obiektywne fakty i działania – dodał.

Po pierwsze, to działania z pełną autonomią, bez mandatu papieskiego czy potwierdzenia misji. Po drugie, to działanie z biskupami, którzy nie są w jedności z papieżem ani z kolegium biskupów. Po trzecie, to utrzymywanie setek księży, którzy nie mają inkardynacji. Wreszcie, to przebywanie w sytuacji jurysdykcyjnej pustki poprzez samo-autoryzację, w związku z uważaniem się za jedynych prawdziwych katolików, z jedynymi prawdziwymi sakramentami, a przynajmniej z sakramentami bez żadnych defektów, i z jedynie prawdziwą doktryną – zaznaczył. Według biskupa problem z Bractwem jest bardzo poważny i ma charakter eklezjologiczny, bo ich struktury przypominają równoległy Kościół. – Twierdzą, że nie chcą być Kościołem obok Kościoła, ale tak naprawdę właśnie coś takiego tworzą i zachowują się w taki sposób – powiedział.

Według biskupa Bractwo nie chce też uregulować swojej sytuacji, bo chce zachować swoją autonomię i nie chce poddawać się temu, co uważa za „błądzący Kościół”. – To skutecznie tworzy właśnie schizmatycki światopogląd i zachowanie – orzekł.

Źródło: Catholic Herald

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 096 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram