9 marca 2020

Covid-19 i znacznie groźniejszy wirus naturalizmu

(źródło: pixabay.com)

Przy okazji rozprzestrzeniania się w Europie Covid-19 możemy zaobserwować wirusa, który jest znacznie bardziej niebezpieczny. Jego zabójcza skuteczność znacznie przewyższa tragiczne skutki wszystkich znanych wirusów. Podczas gdy w przypadku koronawirusa śmiertelność wynosi około 3 procent, ten o nazwie „naturalizm” już dawno zabił nadprzyrodzoną wiarę w całych rzeszach katolików.

 

 

Chociaż eksperci są zgodni, że śmiertelność z powodu pandemii grypy jest większa niż nowego koronawirusa, panice ulega nie tylko masa wierzących, ale także ich pasterze. Oprócz absurdów, takich jak zamykanie kościołów, rozprzestrzenił się lub został spotęgowany lęk przed normalnym przyjmowaniem Komunii świętej, choć sprzeczny jest on z praktyką zalecaną przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Już w 2009 roku, w odpowiedzi na zapytanie grupy wierzących z Anglii w związku z pandemią grypy, ten watykański urząd wydał dekret mówiący, iż nie można odmówić udzielenia Komunii świętej do ust tym, którzy o to proszą.

 

Dawniej normalnym obyczajem było, że wierni w czasach chorób i innych nieszczęść chętniej spotykali się w świątyniach. Dziś katolicy z nich uciekają, w dodatku wspierani przez pasterzy, tak jakby Syn Boży, Jezus Chrystus, wzmagał chorobę. Tylko kilku biskupów w Europie odpowiedziało na zagrożenie zwołaniem zgromadzenia modlitewnego lub procesji. Utrata nadprzyrodzonej wiary u ludzi, którzy regularnie odwiedzają świątynie, jest namacalna.

 

W XVIII wieku w samej Bratysławie około 12 tysięcy osób zmarło z powodu epidemii dżumy, zaś 200 tysięcy w całych Czechach. Zaraza szalejąca w latach 1678 – 1681 spowodowała ogromne straty. W Wiedniu z powodu niej zginęło prawie 20 tysięcy osób, w tym sześciu lekarzy spośród całej liczby 22 medyków. Jest to dokładnie czas, kiedy nasi przodkowie, zamiast uciekać, przybyli do ówczesnej katedry pod wezwaniem św. Mikołaja i modlili się wokół łaskami słynącego obrazu Matki Boskiej Trnawskiej.

 

W tych naprawdę złych, nawet desperackich warunkach, miasto było zamknięte dla obcych. Ludzie przestali handlować na jarmarkach i targach, zaprzestało działalności wiele sklepów. W tych okolicznościach rada miasta zdecydowała by zwrócić się do Boga Wszechmogącego – z całą powagą i pełną odpowiedzialnością, tak jak czynią to wierni chrześcijanie.

 

Miejscy radni błagali o pomoc Tę, która nigdy nie opuściła nikogo, kto oddał się pod Jej opiekę.

 

Nie dajmy się zwieść herezji naturalizmu. Prowadzi nas ona do postrzegania świata jako wyłącznie materialnego. Wierzymy jednak, że naszym przeznaczeniem jest nadprzyrodzone przebywanie z Bogiem. Do tego nadprzyrodzonego porządku powołał nas Pan Bóg. Trzeba nauczyć się nie tylko czynić dobro, ale robić to w imię swojej wiary, z prawdziwą, nadprzyrodzoną intencją, bez której nie osiągniemy prawdziwego celu, do którego przeznaczył nas Pan Bóg, to jest wiecznego szczęścia w niebie (kardynał Pie, biskup Poitiers, Ouvres). Wzywajmy naszą Niebieską Matkę i wędrujmy do Niej, tak jak robili to nasi przodkowie:

 

 

 

 

Wdzięczna, dziewicza Matko Maryjo, w najgłębszej pokorze czcimy Cię i uwielbiamy w tym cudownym obrazie, na którym łzy i krwawy pot pojawiły się w smutnych czasach wewnętrznych i zewnętrznych niepokojów oraz zarazy. Czcimy i wychwalamy Twe współczujące, Niepokalane Serce. Padamy na kolana i wołamy z głębi duszy: okaż swoje gorzkie łzy Twojemu Boskiemu Synowi, proś o przebaczenie naszych grzechów. Pomóż nam we wszystkich naszych potrzebach. Chroń nas we wszystkich obawach i przeciwnościach. Podnieś, o Niebieska Królowo, swoją potężną prawicę. Niech zaraza, głód i wojna odwrócą się od naszego kraju oraz jego mieszkańców. Podnieś swą macierzyńską rękę, błogosław Twe wierne dzieci, które zwracają się do Ciebie z szacunkiem i miłością. Pomóż nam wzrastać w świętych cnotach, kochać Cię jeszcze bardziej, żyć i umrzeć w łasce Twojego Boskiego Syna, abyśmy mogli kiedyś radować się z Nim i z Tobą w niebie. Amen.

 

Ksiądz Ľubomír Urbančok

 

 

Autor posługuje w Archidiecezji Trnawskej, gdzie już od ponad 300 lat wierni modlą się przed cudownym obrazem Matki Bożej w bazylice świętego Mikołaja. Zacytowaną tu modlitwę odmawiali przez trzy wieki włodarze miasta, aż do zeszłego roku. Obecny prezydent Trnawy odrzucił kilkusetletnią tradycję i tego nie czyni.

 

Źródło: christianitas.sk

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie