Czeski rząd powołał specjalny urząd, mający zwalczać rosyjską propagandę dotyczącą zwłaszcza tematu imigrantów. Nowa jednostka będzie miała na celu przeciwdziałać także zakłóceniom w nadchodzących wyborach, które odbędą się nad Wełtawą w październiku. Czescy politycy twierdzą, że dezinformacja w internecie ma wpływ na opinię publiczną i grozi destabilizacją systemu Republiki.
Praga szacuje, że Kreml kontroluje około 40 stron czeskich prezentujących „radykalne poglądy, teorie spiskowe i nierzetelne informacje”. – Kluczowym celem rosyjskiej propagandy w Czechach jest zasiać wątpliwości w umysłach ludzi dotyczące demokracji jako najlepszego systemu organizacji władzy w państwie, zasiać wątpliwość dotyczące UE i NATO, aby w ogóle zniechęcić ludzi do uczestnictwa w procesach demokratycznych – tłumaczył Tomáš Prouza, sekretarz stanu czeskiego rządu do spraw europejskich.
Wesprzyj nas już teraz!
W ministerstwie spraw wewnętrznych wydzielono specjalną komórkę – Centrum zwalczania terroryzmu i zagrożeń hybrydowych – które ma rozpocząć działalność od 1 stycznia 2017 roku. 20 specjalistów w pełnym wymiarze godzin będzie urzędować w budynku byłych Służb Bezpieczeństwa.
Specjaliści będą odpowiadać na dezinformację za pośrednictwem specjalnego konta na Twitterze i stronach rządowych. Centrum będzie szkolić urzędników, jak unikać szantażu i obcego lobbingu. Głównym celem podjętych działań jest „zapewnienie wolnych i uczciwych wyborów”.
– Będziemy koordynować przygotowania, aby zminimalizować zagrożenia dla naszych wyborów. Będziemy uważnie obserwować, co się dzieje we Francji i Niemczech. Zobaczymy, czego będziemy mogli się od nich nauczyć – mówił jeden z urzędników.
Czesi zareagowali na doniesienia szefa niemieckiego wywiadu. Przestrzegał on przed rosyjską próbą destabilizacji sytuacji w krajach, w których przewidziano w przyszłym roku wybory. – Będą niewątpliwie próbować wpłynąć na zbliżające się wybory poprzez zniechęcanie ludzi do głosowania na partie demokratyczne – przekonywał Prouza.
W jesiennych wyborach w Czechach największe szanse na zwycięstwo ma partia biznesmena Andreja Baisa – ANO. Znacznie mniejsze szanse ma chadecja oraz socjaldemokracja premiera Bohuslava Sobotki.
W Czechach mieszka około 45 tys. Rosjan i działa – jak podkreślają czeskie służby – dwa razy więcej szpiegów rosyjskich niż amerykańskich.
Niezależny parlamentarzysta Ivan Gabal, który stoi na czele komisji obrony postuluje wyrzucanie z kraju Rosjan, którzy propagują dezinformację i dyplomatów, podejrzewanych o szpiegostwo.
Źródło: guardian.co.uk
AS