Już co najmniej 555 osób ofiar śmiertelnych w Iranie przyniosły ataki USA i Izraela na to państwo – poinformował irański Czerwony Półksiężyc 2 marca. Według informacji, naloty dotknęły 131 irańskich miast.
Poprzedni bilans z 28 lutego, również podany przez Czerwony Półksiężyc, wyniósł 201 ofiar śmiertelnych i 747 rannych.
Z kolei irańska agencja Tasnim przekazała, że odkąd rozpoczęły się naloty już 35 osób zginęło w prowincji Fars położonej na południowym zachodzie kraju. Liczba ofiar może jednak wzrosnąć z powodu „ciągłych ataków powietrznych wroga”.
Wesprzyj nas już teraz!
Głównym celem izraelskiego ataku była stolica Iranu – Teheran. Uderzono w rezydencję najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia, który zginął w trakcie nalotów.
Poza stolicą, eksplozje miały miejsce w kilku innych miastach, w tym w Isfahanie w środkowej części kraju, w Tebriz na północnym zachodzie, w Komie i Karadżu na północy oraz w Kermanszahu na zachodzie.
Prezydent USA Donald Trump tłumaczył 28 lutego, że atak na Iran był konieczny, ponieważ Teheran próbował odbudować swój potencjał atomowy po zbombardowaniu przez USA jego obiektów nuklearnych w czerwcu 2025 r., a także rozwijał program rakiet dalekiego zasięgu, zagrażający Stanom Zjednoczonym i innym krajom. Zapowiedział, że potencjał rakietowy Iranu zostanie zniszczony, a jego marynarka wojenna „unicestwiona”. Kraj ten ma już nigdy nie posiadać broni atomowej.
W odwecie Iran zaatakował Izrael oraz amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.
Źródło: PAP, PCh24.pl
AF
Irańscy przywódcy wzywają do zemsty za śmierć Chameneia. Pierwszy atak miał miejsce w Teksasie