Dzisiaj

Cztery lata wojny na Ukrainie. Co z Polską? Ciekawa konferencja w Klubie Stańczyka

Jak skończy się wojna na Ukrainie? Czy Polska odnalazła się po czterech latach w nowej sytuacji międzynarodowej? Jakie są dalsze plany Rosji wobec krajów naszego regionu? O tym mówili podczas sobotniej konferencji wybitni znawcy problematyki międzynarodowej. 

W sobotę 14 marca w warszawskim Klubie Stańczyka odbyła się wieloaspektowa konferencja poświęcona czterem latom wojny na Ukrainie.

Konferencję prowadził wicenaczelny portalu PCh24.pl, red. Łukasz Karpiel.

Wesprzyj nas już teraz!

Rzecz otworzył członek Zarządu Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, Piotr Doerre. – To część wojny o panowanie nad światem, która z ze spokojniejszej fazy przeistoczyła się w ostatnich latach w fazę starć bezpośrednich – podkreślił. Jak zaznaczył, również rozpoczęta niedawno wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem jest elementem tego globalnego konfliktu. Piotr Doerre podkreślił, że wojna na Ukrainie toczy się o najwyższą stawkę – nie tylko z perspektywy Kijowa, ale również Waszyngtonu i Moskwy.

Po nim głos zabrał profesor Marek Kornat z UKSW, który wygłosił prelekcję pt. „Moskwa wobec wojny na Ukrainie”.

Profesor powiedział, że Rosja miała nadzieję na bardzo szybką operację, analogiczną względem aneksji Krymu z 2014 roku. Wówczas to nacisk niemiecki sprawił, że Kijów nie zareagował militarnie i nie bronił półwyspu. W 2022 roku było inaczej i Rosjanie stanęli w obliczu klęski własnych planów. Uczony mówił też o próbach dostosowania strategii rosyjskiej do nowej sytuacji wojennej. Wskazał też na ewentualne dalsze plany moskiewskie, w których uwzględnia się też Polskę. Zdaniem profesora Kornata ci, którzy uważają, że Rosja nie zagraża Polsce, nie mają żadnych dobrych argumentów, bo w istocie Moskwa ma wobec Polski postawę agresywną.

Kolejnym prelegentem był prof. Mieczysław Ryba z KUL. Ocenił wojnę z drugiej strony, ujmując swoje wystąpienie pod hasłem „Kijów wobec wojny na Ukrainie”.

Uczony wskazał, że czteroletnia obrona Ukrainy przed Rosją uruchomiła pewne „procesy narodowotwórcze na dużą skalę”, które sprawiają, że dość zróżnicowany naród ukraiński stabilizuje się jako jeden. Można według niego powiedzieć, że obecna wojna stanie się „mitem założycielskim państwa i jedności narodu”. Profesor Ryba mówił też o charakterze rządów ukraińskich, wskazując, że nie jest to typowa władza demokratyczna, bo jej wykonywanie ma często przemocowy wręcz charakter.

Kolejnym mówcą był prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Polskiej Akademii Nauk. Uczony oceniał wojnę na Ukrainie w kontekście działań Niemiec, wygłaszając wykład pt. „Berlin wobec wojny na Ukrainie”. Profesor wskazywał na współpracę niemiecko-rosyjską za rządów kanclerzy Gerharda Schrödera i Angeli Merkel. To właśnie Merkel, jak podkreślił, zrobiła w tym względzie jeszcze więcej, niż jej poprzednik. Tradycją niemieckiej Ostpolitik od Willy’ego Brandta aż po Olafa Scholza do 2022 roku było, że Berlin każdorazowo dogaduje się z Moskwą, niezależnie od tego, kto rządzi akurat na Kremlu. W 2022 roku to Putin powiedział „koniec”, a nie Niemcy. Wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej Niemcy postanowiły przyjąć bardzo egoistyczną postawę. 

Następnie perspektywę chińską zaprezentował prof. Michał Lubina, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezentując prelekcję pt. „Pekin wobec wojny na Ukrainie”.

Chińskie podejście do Ukrainy jest funkcją chińskiego podejścia do Rosji. Kluczowe są dlatego relacje rosyjsko-chińskie. Jeżeli spojrzymy na oficjalne komunikaty, to usłyszymy, że są najlepsze w historii. To jest prawda – ale prawda niepełna – podkreślił. Jak przypomniał, te relacje wyglądały dobrze również w wiekach XVII i XVIII. Najgorsze były natomiast w roku 1969. Dzisiaj są „dobre, stabilne i takimi raczej pozostaną”, zaznaczył. Uczony podkreślił, że te relacje mają kilka filarów, a najważniejszym są „strategiczne tyły”. Chiny zabezpieczają Rosję od wschodu, a Rosja zabezpiecza Chiny od północy.

Ostatnie przemówienie wygłosił dr Jakub Majewski, publicysta portalu PCh24.pl. Mówił z kolei o Stanach Zjednoczonych w prelekcji zatytułowanej „Waszyngton wobec wojny na Ukrainie”.

Jakub Majewski zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone mają dość stabilną politykę zagraniczną. Wskazał, że funkcjonuje mit, jakoby USA były sui generis „pijanym kierowcą” – ilekroć zmienia się rządząca partia, to zmienia się też cała polityka. Tak jednak nie jest, bo choć zmiany – zwłaszcza w epoce Trumpa – są istotne, to pozostają jednak również istotne punkty stałe polityki zagranicznej USA. Podkreślił, że dotyczy to także wojny na Ukrainie; zwrócił uwagę na silne wpływy przemysłu zbrojeniowego – oraz na istnienie w USA ukraińskiego lobby.

Na koniec odbyła się dyskusja prelegentów z udziałem publiczności.

Klub Stańczyka to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi oraz Instytutu Ordo Iuris. Z jego działalnością można zapoznać się na stronie własnej, https://klubstanczyka.pl/.

Pach

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 72 335 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram