Decyzja zapadła, umowa pomiędzy UE a MERCOSUR ma zostać niebawem podpisana przez Ursulę von der Leyen w Paragwaju. Jednak tryb uzgodnień budzi wiele wątpliwości. Czy zatem sprawa trafi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej? O sprawie opowiada Anna Bryłka, europoseł (Konfederacja), goszcząca w PCh24.TV.
W ocenie Anny Bryłki, jeśli faktycznie doszłoby do takiej sytuacji, że Komisja Europejska złamałaby procedury, które sama wyznaczyła w sprawie ratyfikacji tej umowy, to powinno być to przedmiotem skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Jak przypomniała, 6 grudnia 2024 roku Komisja Europejska zakończyła negocjacje umowy z krajami MERCOSUR, to znaczy i kraje Ameryki Południowej, i Unia Europejska doszły do porozumienia co do treści tej umowy.
Wesprzyj nas już teraz!
– Zakończono negocjacje i cały 2025 rok, czekaliśmy na moment propozycji przyjęcia tej umowy przez Unię Europejską. 3 września 2025 roku Komisja Europejska zaproponowała tryb przyjęcia tej umowy, dzieląc tę umowę na dwie części, czyli na dużą część o partnerstwie, niektórzy to nazywają częścią inwestycyjną, EMPA i część handlową iTA. I wtedy w komunikacie Komisja Europejska wyraźnie wskazała, że część handlową ITA należy przyjąć w ramach wyłącznych kompetencji Unii Europejskiej, tylko przy udziale Rady Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, głosując ją na Radzie Unii Europejskiej kwalifikowaną większością, przy udziale Parlamentu Europejskiego – relacjonowała europoseł.
Jak przypomniała, już wtedy pojawiły się pierwsze zastrzeżenia. – Chcieliśmy, jako grupa Patrioci dla Europy, złożyć skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jeszcze w listopadzie w zeszłym roku. Chodziło o to, że Komisja Europejska przekracza swoje kompetencje, dzieląc tę umowę na dwie części. Naszym zdaniem ta umowa, jeśli była negocjowana jako całość, to powinna być ratyfikowana jako całość. A nie tak, że Komisja Europejska jednostronnie, wychodząc poza mandat Rady, dzieli umowę na dwie części tylko po to, żeby ominąć weto Francji – dodała Anna Bryłka.
Jak zauważyła, było i jest pewne, że Francja będzie głosowała przeciwko umowie z MERCOSUR. I właśnie aby ominąć to weto i wprowadzić tymczasowo zliberalizowany handel z Ameryką Południową, Komisja Europejska zaproponowała taką, a nie inną procedurę. – Myśmy chcieli to zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zawnioskować o opinię Trybunału, co po prostu wstrzymałoby ten proces ratyfikacji, bo Trybunał musiałby się temu przyjrzeć. Zostaliśmy zablokowani przez przewodniczącą PE, Robertę Metsolę, która powiedziała, że nie może takiej rezolucji głosować do momentu, w którym Rada nie przedstawi swojego stanowiska – dodała.
Mamy tu zatem pierwszy element – czysto polityczny oraz arbitralną decyzję przewodniczącej PE, by zatrzymać skargę. Jest i drugi element. 9 stycznia na Radzie Unii Europejskiej państwa członkowskie zagłosowały nad wyrażeniem zgody na umowę z krajem MERCOSUR. Było to poprzedzone spotkaniem Komitetu Stałych Przedstawicieli UE, gdzie państwa członkowskie uzgodniły, że będzie zgoda na przyjęcie umowy w trybie procedury pisemnej.
Stało się to przy sprzeciwie Polski, Francji, Irlandii, Austrii i Węgier. Belgia zaś wstrzymała się od głosu. – No i z tym mandatem, czyli tylko i wyłącznie z tym głosowaniem w Radzie Unii Europejskiej, Komisja Europejska na czele z Von der Leyen ma lecieć do Paragwaju zatwierdzić tę umowę – dodała Anna Bryłka.
Zatem w praktyce o umowie mającej wpływ na sektor rolno-spożywczy i generalnie bezpieczeństwo żywnościowe Unii Europejskiej zdecydowało kilku polityków.
– Naszym zdaniem, bez wyrażenia zgody przez Parlament Europejski, Komisja nie ma mandatu do tego, żeby zatwierdzać taką umowę. Z drugiej strony również kraje Ameryki Południowej, przynajmniej jedno państwo z krajów stowarzyszonych MERCOSUR musi ratyfikować tę umowę, żeby ona weszła w życie. I wszystko wskazuje na to, że to będzie 1 marca 2026 roku – dodała.
Jak zauważyła europoseł, sprawa wywołała masowe protesty rolników w Europie Zachodniej. – Być może to jest nieobecne w polskich mediach, ale to, co się wydarzyło we Francji – rolnicy protestują i to właściwie masowo w każdej miejscowości. To, co się wydarzyło w Hiszpanii, to, co się wydarzyło w Irlandii, to, co się wydarzyło we Włoszech – olbrzymi protest rolników w Mediolanie, właśnie po przegłosowaniu umowy z krajami MERCOSUR przez Radę. Przecież rolnicy włoscy mówią o zdradzie premier Georgii Meloni, która poświęciła włoskie rolnictwo. Pomimo tego, że akurat bilans dla Włoch jest tu dość korzystny – podkreśliła Anna Bryłka.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy na kanale PCh24.TV