4 kwietnia 2020

Doktor Wodarg: To panika jest przyczyną problemów z koronawirusem

(Doktor Wolfgang Wodarg. Fot. Oval Media)

W Niemczech nie brakuje głosów ze strony naukowców, że międzynarodowa panika wokół koronawirusa nie jest uzasadniona a środki podjęte w związku z SARS-CoV-2 praktycznie w każdej części świata – nieadekwatne.

 

Na antenie Radia Wnet dyskusję toczącą się poza medialnym głównym nurtem relacjonował fizyk, dr Andrzej Fleszar. Powoływał się głównie na opinie doktora Wolfganga Wodarga, lekarza – specjalisty od chorób płuc oraz internisty – a zarazem polityka, byłego długoletniego posła socjaldemokratycznego SPD do Bundestagu, głównego epidemiologa jednego z niemieckich landów.

 

Pełniąc funkcję przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Komisji Zdrowia Rady Europy Wodarg wezwał przed dekadą do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie domniemanego, nieuzasadnionego wpływu wywieranego przez firmy farmaceutyczne na globalną kampanię Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie grypy H1N1 .

 

Zdaniem niemieckiego lekarza, jak na razie nic nie wskazuje na to, by obecna sytuacja miałaby być bardziej niebezpieczna od tej z 2018 roku. Dzisiejsza epidemia jest w istocie nawet łagodniejsza od fali grypy sprzed dwóch lat. W kraju nad Renem zmarło wówczas w jej efekcie 25 tysięcy osób.

Jak to motywuje dr Wodarg? Koronawirusy są znane, występują już od kilku lat. Pneumolog powołuje się między innymi na wyniki szkockich badań nad epidemiami grypy uderzającej cyklicznie pomiędzy 2007 a 2013 rokiem. Według brytyjskich uczonych, w każdym kolejnym sezonie koronawirusy odpowiedzialne były przeciętnie za 10 procent przypadków zachorowań. W przekonaniu niemieckiego medyka, podobnie jest również w tym roku.

 

– To twierdzenie zostało trochę zdezawuowane przez fakt, że choroba przebiega nieco inaczej niż dawniej – przyznał Andrzej Fleszar. Dotyczy to przypadków z ciężkim przebiegiem. Pacjenci gorzej znoszą obecnego wirusa niż te atakujące w poprzednich latach.

 

Doktor Wodarg twierdzi jednak, że nie mamy do czynienia z rozprzestrzeniającą się pandemią wirusa, lecz raczej z pandemią histerii i testów, których dotychczas nie stosowano na tak masową skalę.

 

Zdaniem różnych naukowców z Niemiec, wykonywanie testów nie przynosi wiedzy o osobach chorych, lecz o nosicielach wirusa. Doktor Wodarg i inni biorący udział w debacie poza głównym nurtem wskazują, że należy zdecydowanie odróżnić pomiędzy osobami zarażonymi, czyli nosicielami a tymi, które wykazują symptomy kliniczne. – Bardzo ważne by ustalić, jaki procent osób, które są nosicielami wirusa, może zachorować. To sprawa statystyczna, to powinny stwierdzić służby państwowe. Okazuje się jednak, że nawet w Niemczech te dane nie są publikowane. Wyobrażam sobie, że w Polsce takie informacje powinny być podane do publicznej wiadomości – ocenił gość Radia Wnet.

 

Zamieszczone na platformie You Tube nagrania doktora Wodarga są w Niemczech dość dobrze znane. Chociaż państwowe media wolą milczeć na temat głoszonych przez lekarza tez, tym bardziej brak mainstreamowych dyskusji z jego udziałem, odsłony tych internetowych audycji liczone są w milionach. W komentarzach pod nagraniami pojawiają się bardzo napastliwe ataki pod adresem autora.

 

Co lekarze podważający oficjalną wersję wydarzeń sądzą na temat dramatu, z jakim mają do czynienia Włochy czy Hiszpania? Ich zdaniem, jego przyczyną jest panika, która uderzyła w tamtejsze systemy opieki zdrowotnej. Każdy bowiem człowiek, u którego stwierdzono wirusa, idzie do lekarza albo jest – zupełnie niepotrzebnie – zmuszony by pójść do szpitala. Medycy boją się wypuszczać takich pacjentów do domów, wolą przepisywać im nie zawsze adekwatne kuracje. Szpitale „zatykają się” co jest bardzo groźne dla kondycji służby zdrowia.

 

 

Źródło: Radio Wnet, pharmatimes.com, wodarg.com

RoM

  

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie