Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że jest w kontakcie z władzami Iranu i ocenił, że chcą one „zawrzeć układ”. Odmówił ujawnienia, czy wyznaczył datę graniczną dla zawarcia porozumienia lub użycia siły.
– Mogę powiedzieć tyle: oni chcą zawrzeć układ – oświadczył Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Pytany o to, czy przedstawił Iranowi datę, do której władze w Teheranie muszą zgodzić się na porozumienie dotyczące programu jądrowego, prezydent odparł, że „tylko Iran to wie”. Twierdząco odpowiedział też na pytanie, czy jest w bezpośrednim kontakcie z irańskim reżimem.
Trump ponownie wyraził przekonanie, że „armada” okrętów, zmierzająca w stronę Iranu, jest większa od tej, która blokowała Wenezuelę. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy zamierza użyć sił USA w podobny sposób.
Wesprzyj nas już teraz!
– Zobaczymy, co z tego wyniknie. One muszą gdzieś pływać, więc równie dobrze mogą pływać nieopodal Iranu – powiedział. Dodał jednak, że docenił decyzję Teheranu, by odwołać planowane egzekucje demonstrantów. Wcześniej w piątek resort finansów USA nałożył sankcje na przedstawicieli aparatu represji irańskiego reżimu, w tym na ministra spraw wewnętrznych.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi zadeklarował, że jego kraj jest gotów do wznowienia rozmów z USA, o ile będą one „uczciwe” i nie obejmą kwestii dotyczących zdolności obronnych. Słowa te padły podczas wizyty w Turcji, której prezydent Recep Tayyip Erdogan zaoferował mediacje w rozmowach między Teheranem i Waszyngtonem.
W czwartek Trump powiedział, że Iran musi spełnić dwa postulaty, by uniknąć uderzeń: powinien porzucić program rozwoju broni jądrowej i zaprzestać zabijania demonstrantów.
Dziennik „Wall Street Journal” otrzymał w czwartek informacje na temat opcji ataku, opracowanych wspólnie przez Biały Dom i Pentagon. Znalazł się wśród nich „wielki” plan, który zakłada przeprowadzenie bombardowań na szeroką skalę obiektów irańskiego reżimu, w tym Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Inne możliwości to ataki na cele o mniejszym znaczeniu, co miałoby dać przestrzeń do eskalacji bombardowań, jeśli Iran nie zgodzi się na zakończenie programu nuklearnego, lub cyberataki na irańskie banki.
Źródło: PAP / Oskar Górzyński, Waszyngton