Doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneiego, zagroził w środę zatopieniem amerykańskich statków, jeśli te będą próbowały pilnować cieśniny Ormuz – poinformowała AFP, cytując wypowiedź Mohsena Rezaeiego dla irańskiej telewizji.
– Wasze okręty zostaną zatopione przez nasze pociski. (…) Pan Trump chce pilnować cieśniny Ormuz. Czy to naprawdę Pańskie zadanie? Czy to zadanie potężnej armii, takiej jak armia Stanów Zjednoczonych? – mówił były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Rezaei, który w marcu został doradcą wojskowym Chameneiego, wyraził też opinię, że „dobrze byłoby, gdyby Stany Zjednoczone rozpoczęły inwazję lądową”.
Wesprzyj nas już teraz!
– Wzięlibyśmy tysiące zakładników, a potem otrzymalibyśmy miliard dolarów za każdego z nich – powiedział wojskowy doradca najwyższego przywódcy Iranu. Były szef IRGC dodał też, że osobiście nie jest zwolennikiem przedłużenia zawieszenia broni z USA; podkreślił zarazem, że to jego prywatna opinia.
– W przeciwieństwie do Amerykanów, którzy obawiają się nieustannego konfliktu, jesteśmy w pełni przygotowani i przyzwyczajeni do przedłużającej się wojny – dodał doradca Chameneiego.
AFP napisała, że Rezaei ma opinię bardzo konserwatywnego polityka nawet w strukturach IRGC, na czele którego stał w latach 1981–1997, m.in. podczas wojny Iranu z Irakiem (1980–1988).
W ubiegłą środę USA ogłosiły dwutygodniowy rozejm w wojnie, którą od 28 lutego wspólnie z Izraelem prowadzą przeciwko Iranowi. Dziennik „Wall Street Journal” napisał w środę, że przedstawiciele Iranu i USA zgodzili się na kolejną rundę rozmów o jej zakończeniu, ale nie ustalono jeszcze ani ich daty, ani miejsca.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że jeśli dojdzie do kolejnych rozmów z Iranem, bardzo prawdopodobne, że ponownie odbędą się w Pakistanie. Poprzednie rokowania, które odbyły się w weekend, nie przyniosły zbliżenia stanowisk.
W reakcji na bombardowania prowadzone przez Izrael i USA, Iran blokuje cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Blokada doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen paliw na całym świecie, a szczególnie w krajach Azji, które w największym stopniu korzystają z surowca wydobywanego w krajach Zatoki Perskiej. Szacuje się, że obecnie ruch tankowców w Ormuzie spadł o 70 do nawet 80 procent.
W reakcji na blokadę Ormuzu Stany Zjednoczone podjęły blokadę irańskich portów. Dowództwo Centralne USA podało w środę, że od poniedziałku żadna jednostka Iranu nie przepłynęła przez nią, a 9 statków płynących z irańskich portów lub do nich zawróciło na polecenie sił USA.
Źródło: PAP
MFW: wojna w Iranie ogranicza wzrost gospodarczy i napędza inflację