Tego jeszcze nigdy nie było. Od teraz większa część Kolegium Kardynałów… nie może wybierać papieża.
Wraz z ukończeniem 5 stycznia 80 lat przez nuncjusza apostolskiego w Syrii kard. Mario Zenariego i tym samym utratą przezeń prawa udziału w przyszłym konklawe liczba purpuratów-nieelektorów wynosi obecnie 123, podczas gdy prawo wyboru papieża ma 122 hierarchów. Jest to pierwszy taki przypadek od czasu wprowadzenia przez św. Pawła VI w 1970 tego rodzaju ograniczenia wiekowego w Kolegium Kardynalskim. Liczba nieelektorów wzrośnie jeszcze do końca stycznia, gdyż 30 bm. 80. rok życia osiągnie inny dyplomata papieski, nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Francuz kard. Christophe Louis Pierre.
Przypomnijmy, iż przepis o pozbawieniu kardynałów powyżej 80. roku życia prawa udziału w konklawe wprowadził św. Paweł VI na mocy motu proprio „Ingravescentem aetatem” z 21 listopada 1970 roku. Postanowienie to dotyczyło zresztą nie tylko owych uprawnień elektorskich, ale także sprawowania różnych urzędów w Kurii Rzymskiej i w Państwie Watykańskim. Wywołało ono głębokie poruszenie a nawet wielkie niezadowolenie zarówno wśród samych zainteresowanych, czyli kardynałów, jak i w całym Kościele. Głównym przedmiotem krytyki tej decyzji papieskiej był fakt, że nie można tylko z powodu wieku wykluczać ludzi, bardzo często z bogatym doświadczeniem duszpasterskim, naukowym, organizacyjnym i w ogóle życiowym z czynnej obecności w Kościele, a zwłaszcza z możliwości wyboru nowego jego zwierzchnika.
Wesprzyj nas już teraz!
Tymczasem papież Montini chciał przede wszystkim z jednej strony odmłodzić Kolegium Kardynalskie, zwiększyć jego wydajność i sprawność działania, z drugiej zaś zapewnić częstszy niż do tej pory dopływ świeżej krwi do tego gremium. Niezależnie jednak od takich czy innych uwag krytycznych rozporządzenie to (a także późniejsze – z 5 listopada 1973 – ustanawiające liczbę kardynałów uprawnionych do udziału w konklawe na 120) przyjęło się i dziś nikt nie podważa jego słuszności.
Paweł VI zwołał 6 konsystorzy, na których wyniósł do godności kardynalskiej łącznie 143 kardynałów, nie licząc greckokatolickiego arcybiskupa Iuliu Hosszu (1885-1970), mianowanego w 1969 „in pectore” (w sercu, czyli bez ujawniania publicznie tej decyzji), który jednak zmarł, nie doczekawszy ogłoszenia swego nazwiska. Za jego pontyfikatu zmarło 97 purpuratów zarówno mianowanych przez niego, jak i tych, pochodzących z wcześniejszych kreacji.
W konklawe, które zebrało się 25 sierpnia 1978 po śmierci papieża Montiniego (6 tegoż miesiąca), wzięło udział 111 kardynałów spośród 114 uprawnionych, a jednym z 3 nieobecnych (ze względu na stan zdrowia) był Polak ks. Bolesław Filipiak. Nie miało prawa wybierać nowego biskupa Rzymu 15 purpuratów powyżej 80. roku życia. Takie same proporcje wystąpiły na następnym konklawe w tamtym roku, które 16 października wybrało na papieża kard. Karola Wojtyłę. A gdy on zmarł 2 kwietnia 2005, to w konklawe, które zebrało się 18 tegoż miesiąca, uczestniczyło 115 kardynałów z 52 krajów, podczas gdy dwaj hierarchowie (Jaime L. Sin z Filipin i Adolfo A. Suárez Rivera z Meksyku) ze względu na stan zdrowia nie mogli przybyć do Rzymu; nieelektorów było 66. Gdy wybrany wówczas Benedykt XVI ustąpił z urzędu 28 lutego 2013, jego następcę Franciszka wybrało 13 marca tegoż roku również 115 purpuratów, nie mających prawa udziału w konklawe było 91.
Papież z Argentyny na 10 konsystorzach kreował łącznie 163 kardynałów, z których w chwili jego śmierci 21 kwietnia 2025 prawa wyborcze miało 133, co znacznie przekraczało pułap ustanowiony 55 lat wcześniej przez Pawła VI. Niektórzy kanoniści zastanawiali się nawet, czy fakt ten nie utrudni a może nawet czy nie sparaliżuje procesu wyborczego. Ostatecznie jednak Kolegium Kardynalskie przeszło do porządku nad tym problemem i w konklawe, które 8 maja ub.r. wybrało na papieża Amerykanina Roberta F. Prevosta, wzięli udział wszyscy uprawnieni, podczas gdy 117 purpuratów było pozbawionych tego prawa. Obie liczby – elektorów i nieelektorów – były wówczas najwyższe w dotychczasowych dziejach Kościoła.
Obecnie zaś mamy do czynienia z kolejnym precedensem i „rekordem”, gdy grono kardynałów nie mających prawa udziału w konklawe przewyższa liczbę elektorów, która z kolei nadal jest większa od tej, którą ustalił w 1970 św. Paweł VI.
Źródło: KAI
Pach