Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała ocenę z przedmiotu edukacja zdrowotna. Przyznała, że resort rozważa wprowadzenie w przyszłym roku przedmiotu jako obowiązkowego z wyłączeniem zagadnień dotyczących wychowania seksualnego, które byłoby dobrowolne.
Na antenie TVN 24 szefowa MEN zapytana została w czwartek, czy od nowego roku szkolnego resort wprowadzi edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, czy w ogóle zrezygnuje z tego pomysłu.
– Czekamy do końca tego semestru, żeby zrobić poważną analizę, sprawdzić, jak został on oceniony przez tych, którzy na niego chodzą, i jak odbierany jest przez rodziców – powiedziała Nowacka.
Wesprzyj nas już teraz!
Dodała, że MEN od początku stoi na stanowisku, że przedmiot, aby miał sens, powinien być obowiązkowy.
– I do tego będziemy wszystkich namawiać. Natomiast nie ma potrzeby dzisiaj robienia kolejnego konfliktu wewnątrzkoalicyjnego – powiedziała Nowacka.
Zaznaczyła, że w pierwszej kolejności planuje porozmawiać z nauczycielami, praktykami, którzy uczą tego przedmiotu i zobaczyć, jak młodzież i rodzice odbierają ten przedmiot.
Zapytana, czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem potraktowanie wychowania seksualnego, które budzi najwięcej wątpliwości, jako komponentu nadobowiązkowego, a wprowadzenie reszty zagadnień poruszanych w ramach edukacji zdrowotnej jako obowiązkowych, odpowiedziała, że „jest to jeden z wariantów, który jest rozważany”.
Zapewniła, że ewentualne wprowadzenie przedmiotu odbędzie się na drodze rozporządzenia, a nie ustawy.
Edukacja zdrowotna to przedmiot, który w tym roku szkolnym zastąpił wychowanie do życia w rodzinie – w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).
Wbrew pierwotnym zapowiedziom resortu edukacja zdrowotna nie jest w tym roku szkolnym obowiązkowa. Rodzic, który nie chciał, by jego dziecko uczestniczyło w zajęciach, musiał złożyć do 25 września pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły, a uczeń pełnoletni musiał to zrobić samodzielnie. W efekcie znacząca większość uczniów została wypisana z zajęć.
Źródło: PAP