Do niecodziennej sytuacji doszło w centrum handlowym na terenie dworca kolejowego Altona. Wilk zaatakował kobietę, która została przetransportowana do szpitala. Media za Odrą milczą na temat dalszych losów ofiary.
Kobieta trafiła do szpitala, ale jej stan zdrowia jest nieznany. Policja nie ujawnia również szczegółów dotyczących odniesionych przez pokrzywdzoną obrażeń ani okoliczności ataku. Zwierzę zostało najprawdopodobniej zaobserwowane kilka dni wcześniej, kiedy włóczyło się samopas po Hamburgu. Komentatorzy zwracają uwage, że może chodzić o młodego samca, który w poszukiwaniu własnego terytorium zabłądził do miasta. Taka sytuacja powoduje u dzikiego zwierzęcia silny stres, co może wiązać się z nieprzewidywalnymi skutkami.
To pierwsze pogryzienie człowieka przez wilka w RFN od 1998 r., kiedy to zwierzęta ponownie sprowadzono na terytorium Niemiec. Choć ataki na ludzi należą do rzadkości, wilki i ich krzyżówki z psami stanowią coraz większe zagrożenie dla zwierząt hodowlanych.
Wesprzyj nas już teraz!
Unia Europejska dostrzegła problem i kilka lat temu zmieniła status zwierzęcia z podlegającego „ścisłej ochronie” na „chronionego”. Rozwiązanie ma zapewnić myśliwym kontrolę coraz liczniejszej populacji. Obecnie liczbę wilków Europie szacuje się na 20 tys. osobników. Za sprawą ścisłej ochrony gatunku, w ostatnich latach ich liczebność wzrosła aż o 58 proc.
Wilki podpadły szczególnie mocno zwłaszcza obecnej szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli ven der Leyen. W 2023 r. jedno z dzikich zwierząt zagryzło na terenie posiadłości niemieckiej polityk jej ulubionego kucyka Dolly. Winowajcy została wymierzona sprawiedliwość. Zwierzę zostało zastrzelone. Tragedia spowodowała silną reakcję na szczytach UE, która zliberalizowała podejście do ochrony gatunku.
Ursula von der Leyen jest miłośniczką jeździectwa. W swojej posiadłości w Dolnej Saksonii ma wiele koni i kucyków. Przewodnicząca KE od 2007 roku mieszka w sielankowej posiadłości z mężem i siedmiorgiem dzieci.
Źródło: rmf24.pl / interia.pl
PR