Przyjęcie chrztu przez Mieszka I włączyło Polskę do wspólnoty państw chrześcijańskich, umocniło pozycję władcy i zapoczątkowało procesy państwowotwórcze – mówił bp świdnicki Marek Mendyk podczas Mszy św. sprawowanej w 1060. rocznicę Chrztu Polski, 23 kwietnia w katedrze świdnickiej.
W homilii bp Mendyk zwrócił uwagę zarówno na religijny, jak i społeczno-polityczny wymiar Chrztu Polski. – Mieszko po przyjęciu chrztu stał się równy innym władcom chrześcijańskim, a Polska została wprowadzona do wspólnoty państw chrześcijańskich – podkreślił.
Biskup zaznaczył, że wydarzenie to miało także znaczenie dla polityki zagranicznej i wewnętrznej młodego państwa. – W związku z tym władca miał większe możliwości prowadzenia wygodnej dla siebie polityki zagranicznej. Mógł zawierać przymierza, liczyć na pomoc innych państw chrześcijańskich. Pozycja władcy panującego w kraju również uległa wzmocnieniu. Dlaczego? Dzięki nauce Kościoła. Kościół głosił bowiem, że władza pochodzi od Boga, a sprzeciwianie się jej jest po prostu grzechem – mówił.
Wesprzyj nas już teraz!
Przyjęcie chrztu sprzyjało również integracji wspólnoty. – Po drugie: przyjęcie chrztu spowodowało również, że pogańskie plemiona dzięki religii zaczęły konsolidować się w jeden naród, wspólna religia bardzo jednoczyła naród – mówił w homilii biskup Marek Mendyk.
Hierarcha przypomniał również, że wraz z Chrztem Polski rozpoczęły się procesy państwowotwórcze, obejmujące rozwój nauki, kultury, budownictwa i przedsiębiorczości. Zaznaczył, że do Polski coraz liczniej przybywali duchowni, a więc ludzie wykształceni, znający łacinę, filozofię i teologię. Dzięki nim – jak podkreślił – Polska wkroczyła w krąg łacińskiej kultury chrześcijańskiej.
Bp Mendyk przypomniał także, że chrystianizacja początkowo obejmowała ludzi z otoczenia Mieszka, później rozszerzała się na mieszkańców miast i podgrodzi, a następnie, wraz z rozbudową sieci kościołów, wiara w jednego Boga coraz silniej oddziaływała na ogół ludności. Na odległych terytoriach trudu niesienia nowej religii podejmowali się misjonarze, z których wielu przypłaciło to życiem. – Wśród nich najbardziej znany jest św. Wojciech zamordowany przez Prusów – podkreślał biskup świdnicki.
Nawiązując do uroczystości św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski, biskup świdnicki podjął także refleksję nad znaczeniem ewangelizacji. – Osią rozwoju państwa stała się ewangelizacja. Gdy wspominamy tamtą ewangelizację Polski, tę sprzed 1000 lat, to dzieło ewangelizacji prowadzone przez św. Wojciecha, powraca pytanie: co to jest ewangelizacja? O co tutaj właściwie chodzi? Ewangelizacja to przede wszystkim dzieło samego Boga. Jest ono tajemnicze, cudowne… i nieprzewidywalne w tym, co stanowi o jego początkach, ale i tym, ku czemu ono zmierza – powiedział biskup świdnicki Marek Mendyk.
Liturgia sprawowana 23 kwietnia 2026 r. w uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski, była wyrazem pamięci historycznej, ale także troski o codzienny byt państwa i narodu. W świdnickiej katedrze przed ołtarzem stanęły poczty sztandarowe organizacji patriotycznych. Wśród obecnych byli inicjator świdnickich obchodów 1060. rocznicy Chrztu Polski Ireneusz Zyska, poseł na Sejm RP, oraz Tadeusz Grabowski, prezes Świdnickiego Towarzystwa Patriotycznego.
Po Mszy św. poczty sztandarowe i przybyli na liturgię zgromadzili się przy pomniku św. Jana Pawła II, kontynuując podniosły i patriotyczny charakter uroczystości.
Źródło: KAI / GML