Socjalista Emmanuel Gregoire został wybrany merem Paryża. W wyborach samorządowych pokonał umiarkowaną konserwatystkę Rachidę Dati. Z kolei w Marsylii rządy utrzymał lewicowy polityk Benoit Payan, który pokonał Francka Allisio, bliskiego współpracownika Marine Le Pen.
W niedzielę we Francji odbyła się druga tura wyborów samorządowych. Sondaże wskazywały, że żadna z formacji politycznych nie będzie mogła ogłosić zdecydowanego zwycięstwa. Francja żyła jednak wyścigiem wyborczym w Paryżu i Marsylii – dwóch największych miastach kraju. W obu spore szanse na zwycięstwo mieli kandydaci szeroko rozumianej prawicy.
W Paryżu – rządzonym od 2001 roku przez lewicę – ostatecznie zwyciężył socjalista Emmanuel Gregoire. Polityk ten zastąpił swoją partyjną koleżankę Anne Hidalgo. Gregoire nie mógł być jednak pewien swojego zwycięstwa, ponieważ stosunkowo dużym poparciem cieszyła się Rachida Dati z partii Republikanów. Sondaże exit poll wskazują, że Gregoire otrzymał 52 proc. głosów.
Wesprzyj nas już teraz!
„Paryż postanowił pozostać wierny swojej historii” – powiedział Gregoire do wiwatującego tłumu, obiecując, że będzie się opierał prawicy w okresie poprzedzającym przyszłoroczne wybory prezydenckie. „Paryż będzie sercem oporu przeciwko temu sojuszowi prawicy, który chce odebrać nam to, co mamy najcenniejszego i najdelikatniejszego: prostą radość wspólnego życia” – dodał.
Zacięty bój o zwycięstwo był prowadzony również w Marsylii. Tam jeszcze większe szanse na odsunięcie lewicy od władzy miał Franck Allisio, polityk Zgromadzenia Narodowego i bliski współpracownik Marine Le Pen. Jak wynika z sondaży exit poll, ostatecznie w wyborach zwyciężył dotychczasowy lewicowy mer Benoit Payan.
Podczas wyścigu wyborczego Payan ostrzegał swoich wyborców, że ewentualne zwycięstwo prawicy w Marsylii, byłoby „trzęsieniem ziemi dla całego kraju”. Wysokie notowania dla Francka Alllisio wynikały z tego, że głównym tematem kampanii wyborczej na południu kraju była kwestia bezpieczeństwa i walki z przestępczością.
Źródło: france24.com
WMa