18 lipca 2021

Francja: środowiska tradycjonalistów rozczarowane motu proprio papieża Franciszka

(Zdjęcie ilustracyjne, fot. Andrzej Ostrowski, tradycja-szczecin.pl)

Smutek, niezrozumienie i oburzenie – te emocje towarzyszą wiernym i kapłanom tradycyjnych wspólnot, w których odprawiana jest Msza święta trydencka. Zdaniem ks. Benoita Paula-Josepha, tekst motu proprio Franciszka jest „obraźliwy i bardzo brutalny”.

Wydane 16 lipca br. motu proprio papieża Franciszka radykalnie ogranicza możliwość sprawowania Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Faktycznie uniemożliwia również tworzenie się nowych wspólnot i grup wiernych przywiązanych do łacińskiej liturgii. Francuscy wierni i kapłani sprawujący Mszę Wszechczasów nie kryją zawodu w związku z decyzją papieża.

„Jest to tekst bardzo obraźliwy i bardzo brutalny” – ocenia motu proprio ks. Benoit Paul-Joseph, przełożony okręgu francuskiego Bractwa św. Piotra FSSP. Podkreśla, że z jednej strony papież wspomina o odrzuceniu Soboru Watykańskiego II, ale ksiądz zauważa, że Bractwo Świętego Piotra nigdy tego nie robiło. Przełożony okręgu francuskiego przypomniał, że dla FSSP Sobór Watykański II nie stanowi żadnych zasadniczych trudności.

Wesprzyj nas już teraz!

Dodaje, że „chce jedynie uściślenia pewnych punktów, które odczytujemy w świetle Tradycji Kościoła, jak zaleca Benedykt XVI”. Drugim elementem, o którym mówi motu proprio, a który – zdaniem ks. Paul Josepha – nie odpowiada prawdzie, jest podział w Kościele, „podczas gdy, jak wykazało to wiele ostatnich publikacji, stosunki między diecezjami a wspólnotami Ecclesia Dei znacznie się poprawiły w ciągu minionych piętnastu lat”.

Z kolei ksiądz Guy-Emmanuel Cariot, rektor bazyliki w Argenteuil, stwierdził, że „zwykle nie odprawia Mszy św. według dawnego obrzędu”, ale zaznaczył, że „nie rozumie tego motu proprio”. Dodał. Że to o czym wspomina papież, zupełnie nie odpowiada tym tradycjonalistom, których zna. Jego zdaniem dokument papieski zdaje się dotyczyć raczej członków Bractwa św. Piusa X.

„Nigdy nie słyszałem, aby członkowie wspólnot Eecclesia Dei mówili o sobie, że są prawdziwym Kościołem” – dodał kapłan. Zaznaczył, że odczuwa wielki smutek, gdyż „tekst ten zdaje się usuwać wysiłki poprzedniego papieża na rzecz utrzymania jedności Kościoła i gardzić wysiłkami podejmowanymi od piętnastu lat przez wspólnoty tradycjonalistyczne”. Inaczej mówiąc, „w czasach, gdy mówi się wiele o synodalności, jestem zdumiony, że sprawy wydają się być podejmowane w sposób tak ostateczny i pogardliwy” – nie krył rozczarowania ksiądz rektor Guy-Emmanuel Cariot.

Poczucie niesprawiedliwości ma również polski kapłan posługujący we Francji, ks. Mateusz Markiewicz, sekretarz generalny Instytutu Dobrego Pasterza (IBP). Dokument papieski uznał on za „akt sprzeczny z miłością”. „Nie wiemy bowiem, na czym opierają się oskarżenia pod naszym adresem, gdyż wszystko, o czym jest tam mowa, nie odpowiada prawdzie” – powiedział. Ks. Mateusz Markiewicz zwraca również uwagę na „karanie księży i świeckich, przywiązanych do wielowiekowej Mszy św., podczas gdy biskupi w Niemczech tworzą niemal schizmę”.

Z kolei ks. Timothée Pattyn z parafii Trójcy Świętej w Beaujolais obawia się, że to motu proprio przyniesie skutek odwrotny do tego, czego pragnie papież: jedności i komunii, „ponieważ jest wymierzone w tych wiernych i księży, którzy nie czują się zrozumiani”. Kapłan przewiduje, że „jedni pójdą do Bractwa Św. Piusa X, inni będą szukać wsparcia u biskupów, którzy ze swej strony wzniecą wojny tam, gdzie ich nigdy nie było”. Kapłan podkreśla, że dokument papieża głęboko rani budowniczych jedności, którzy chętnie odprawiają liturgię w formie nadzwyczajnej, dochowując wierności Soborowi, formie zwyczajnej i nauczaniu papieskiemu.

 

Źródło: KAI

WMa

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(6)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie