Dzisiaj

Gdańsk, atom i wielkie interesy. Co kryje wizyta Macrona w Polsce?

(fot. PAP/Andrzej Jackowski)

Francuskie media twierdzą, że „Emmanuel Macron przybył do Polski, aby omówić z Donaldem Tuskiem kwestię odstraszania nuklearnego”, a „ten szczyt jest pierwszą konkretną transpozycją traktatu o przyjaźni i wzmocnionej współpracy podpisanego 9 maja 2025 r. w Nancy”. Media podają, że tematami rozmów było nie tylko „odstraszanie nuklearne”, ale też satelity wojskowe i kooperacja przemysłu zbrojeniowego. Podkreśla się, że było to spotkanie „proeuropejskich przywódców”, którzy rozmawiali o „francusko-polskiej współpracy w dążeniu do silniejszej i bardziej suwerennej Europy w obliczu Rosji i Stanów Zjednoczonych”. Dobrze, że na razie USA wymieniane są jeszcze po Rosji…

Przyjazd Macrona do Polski odnotowano w mediach, ale na ten temat pisze się i mówi znacznie mniej, niż ma to miejsce w Polsce.

Sporo pisze się o spotkaniu w symbolicznym miejscu, czyli Gdańsku. „Gdańsk, symbol europejskich wstrząsów XX wieku, leży około 150 kilometrów od Kaliningradu, rosyjskiego przyczółka w Unii Europejskiej” – pisze „Le Figaro”, a podobnie komunistyczny dziennik „L’Humanite” dodaje, że „dyplomacja kocha symbole, a Gdańsk, oprócz tego, że jest rodzinnym miastem polskiego premiera Donalda Tuska, jest smutno wspominany jako miejsce, w którym rozpoczęła się II wojna światowa”. Dziennik nie wspomina jednak o tym, że Francuzi nie chcieli wówczas „umierać za Gdańsk”, a sami komuniści popierali wówczas politykę sowiecką i rozbiór naszego kraju. Komunistyczny organ dodaje, że „widząc szefa polskiego rządu i prezydenta Francji Emmanuela można by się niepokoić”, ale wyjaśnia, że „w tym napiętym kontekście obaj przywódcy omówią w szczególności kwestię ewentualnego „konwencjonalnego udziału” Polski we francuskim odstraszaniu nuklearnym, choć Francja zachowa suwerenność w zakresie użycia siły”.

Wesprzyj nas już teraz!

„Zaawansowane” odstraszanie nuklearne zaproponowane 2 marca przez Emmanuela Macrona dotyczy ośmiu krajów UE. Francuskie media podają, że czołowa rola przypadłaby tu Niemcom i Polsce wraz z „ewentualnymi wspólnymi ćwiczeniami i stacjonowaniem francuskich samolotów wyposażonych w broń jądrową w bazach sojuszniczych”.

Nikt tu nie ma wątpliwości, że to dyplomatyczne wzmożenie Paryża to „europejska preferencja” w kwestiach obronnych i próba eliminowania Amerykanów.

Pałac Elizejski podał, że polskie siły zbrojne mogłyby uczestniczyć we „wczesnym ostrzeganiu, obronie powietrznej lub głębokich uderzeniach” w przypadku konfliktu nuklearnego. Paryż obiecuje również podpisanie umowy o partnerstwie w sprawie „wojskowego projektu satelity komunikacyjnego” z „francuskimi, polskimi i innymi europejskimi operatorami”, ale „w miarę jak Polska rozwinie swoje możliwości w tym obszarze”. Macron naciskał też na Warszawę, by ta przyjęła „europejskie preferencje” w zakresie pozyskiwania sprzętu obronnego. To priorytet Emmanuela Macrona, chociaż Francuzi zdają sobie sprawę, że w „Europie Wschodniej są bardzo przywiązani do relacji ze Stanami Zjednoczonymi”.

Najważniejszy jest jednak biznes i francuska grupa EDF ma nadzieję wygranie przetargu na drugą polską elektrownię jądrową. Znając rosnące koszty i opóźnienia tej grupy przy podobnych inwestycjach np. w Anglii, czy Finlandii, warto jednak zachować ostrożność.

Listkiem figowym dnia przyjaźni polsko-francuskiej był obchodzony jest 20 kwietnia dzień „pamięci francusko-polskiej fizyk i dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla, Marii Skłodowskiej-Curie” i zapowiedź wspólnego sezonu kulturalnego w 2027 roku.

Czułe poklepywanie się po plecach ma mieć też pewne znaczenie w kontekście wyborów w obu krajach zaplanowanych na rok 2027. Media nad Sekwaną niepokoją się, że mogą tu dojść do władzy politycy „skrajnie prawicowi”.

Na razie jednak Polska podobno „stała się jednym z najbliższych sojuszników Francji, obok Niemiec, Włoch i Hiszpanii”. Cytuje się tu słowa Donalda Tuska o tym, że „Prezydent Macron i ja mamy bardzo podobne poglądy na temat tego, jak budować siłę Europy (…) suwerenność Polski, Francji i Europy, a także jak współpracować w kwestiach bezpieczeństwa, w tym wykorzystując francuski potencjał nuklearny”.

„Choć Polska odbudowała stosunki z Francją po latach chłodnych stosunków za czasów nacjonalistycznego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS), pozostaje zasadniczo bardzo przywiązana do relacji ze Stanami Zjednoczonymi ” – chłodzi trochę owe nastroje depesza AFP i powołując się na krajowego eksperta dodaje, że „cały polski system obronny jest w ogromnym stopniu uzależniony od amerykańskiego uzbrojenia (…), a Polska złożyła „faraońskie zamówienia na myśliwce F-35, śmigłowce szturmowe Apache, rakiety Patriot i czołgi Abrams”.

BD

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 120 654 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram