Państwom UE nie udało się porozumieć w sprawie pomocy finansowej dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro przez spór o możliwość kupowania za te pieniądze brytyjskiego uzbrojenia.
Sprawa jest pilna, ponieważ Ukraina potrzebuje wsparcia finansowego najpóźniej od kwietnia. Udzielenie pożyczki w wysokości 90 mld euro zostało uzgodnione przez szefów państw i rządów UE na szczycie w Brukseli 18 grudnia 2025 r.
Komisja Europejska zaproponowała, by poza nielicznymi wyjątkami, pożyczka zaciągnięta przez UE dla Ukrainy została przeznaczona głównie na zakup sprzętu wojskowego wyprodukowanego w tym kraju lub w państwach UE.
Wesprzyj nas już teraz!
Jak się okazuje, kraje Unii Europejskiej nie mają wystarczających możliwości produkcyjnych, by dostarczyć Ukrainie wystarczającą ilość sprzętu w dostatecznie szybkim czasie. W związku z tym podczas dzisiejszego spotkania ambasadorów UE w Brukseli padła poropozycja zakupu sprzętu w Wielkiej Brytanii. Posiedzenie zakończyło się po ponad godzinie bez kompromisu.
– Pewnie to dla Francji było za dużo, więc trwają rozmowy – poinformowało źródło PAP w Brukseli. Paryż forsuje zasadę „kupuj w UE”.
Trzymanie się tej zasady skrytykował pod koniec stycznia sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Jak powiedział, kluczowe jest, że Europa buduje swój przemysł obronny, ale „obecnie nie jest (ona) w stanie zapewnić Ukrainie wystarczającej ilości środków, aby mogła się bronić dzisiaj i odstraszać [potencjalne zagrożenia – red.] w przyszłości”.
Unijna pożyczka dla Ukrainy zostanie zaciągnięta na rynkach kapitałowych przez KE i będzie zabezpieczona unijnym budżetem. Ukraina spłaci ją, gdy uzyska reparacje wojenne od Rosji, czyli…najprawdopodobniej nigdy. Na wsparcie wojskowe dla Ukrainy ma trafić 60 mld euro z 90 mld euro, a pozostała część – na cele budżetowe oraz reformy.
PAP
/ oprac. PR
Prezes Związku Ukraińców w Polsce atakuje prezydenta Nawrockiego. Rzecznik: dowód niewdzięczności