Dzisiaj

„Głęboka transformacja demograficzna”. Francuzi zaniepokojeni skutkami masowej migracji

(fot. Benoit Tessier / Reuters / Forum)

6 na 10 Francuzów jako skutek masowej migracji wskazuje „wymianę” francuskiej populacji, a 66 proc. jest tym faktem głęboko zaniepokojonych. Takie wyniki przyniósł opublikowany w kwietniu 2026 roku sondaż IFOP. Większość Francuzów uważa, że są świadkami „zastępowania ludności francuskiej ludnością spoza Europy”.

Sondaż IFOP „Perspektywy zagrożeń dla Francji i wolności słowa” przeprowadzony w lutym wyraźnie pokazuje krytyczne nastawienie większości Francuzów do zjawiska masowej migracji. Aż 60 proc. respondentów uważa, że są świadkami „wymiany ludności francuskiej na ludność spoza Europy, głównie z kontynentu afrykańskiego”.

Takie przekonanie jest bardzo widoczne wśród osób w wieku 65 lat i starszych (69 proc.), a rzadziej wśród osób w wieku 18–24 lat (46 proc.). W ujęciu geograficznym taką opinię podzielają zarówno mieszkańcy prowicni – 61 proc., jak i np. regionu paryskiego Île-de-France – 56 proc.

Wesprzyj nas już teraz!

„Głęboka transformacja demograficzna” odczuwana jest przez większość francuskich respondentów. Owa wielokulturowość i zmiany budzą społeczne obawy i 66 proc. ankietowanych uważa je za skrajnie niekorzystne. Tylko 9 proc. ankietowanych dostrzega pozytywne skutki migracji.

Ciekawe były też komentarze internautów pod wynikami tego badania. Jeden z nich o nicku „Frank2” pisze wprost: „Jest za późno, wielka wymiana trwa i nic jej nie powstrzyma. Cudzoziemcy mają co najmniej czworo lub pięcioro dzieci, podczas gdy Francuzi mają jedno lub dwoje. Proste obliczenia pokazują, że za kilka lat Francja będzie bardzo zróżnicowana”.

Teoria podmiany narodu jest już od dawna obecna w dyskursie politycznym, ale do niedawna była uważana za „straszak skrajnej prawicy”.

„Wielka wymiana jest konsekwencją 40 lat masowej polityki imigracyjnej” – mówił jeszcze 27 marca Jordan Bardella, przewodniczący Zjednoczenia Narodowego. Partie lewicy chcą jednak dalszej imigracji.

Lewicowi ekonomiści twierdzą, że to potrzeba ekonomiczna, chociaż korzyści podatkowe nie rekompensują w tym przypadku zwiększania wydatków na „socjal”, Od pewnego czasu politycy lewicowej Zbuntowanej Francji mówią już jednak wprost o „wymieszaniu” narodu i nowej rewolucji połączonej z zerwaniem z tradycją, rewizją historii i likwidacją społecznych więzi opartych o wspólnotę narodową.

BD

Drugie pokolenie migrantów u władzy. „Znaki nowych czasów” we Francji

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 120 534 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram