Dzisiaj

Gorąco wokół referendum w Krakowie. Organizatorzy zgłosili do prokuratury ataki na wolontariuszy

(fot. Zygmunt Put, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons)

W sprawie zbiórki podpisów poparcia dla referendum w Krakowie zainterweniuje prokuratura? O popełnieniu przestępstwa zawiadomili ją zwolennicy odwołania Aleksandra Miszalskiego. Ich zdaniem wolontariusze padają ofiarą ataków agresji.

Dochodzi do ataków na naszych wolontariuszy. Widać emocje wśród zwolenników pana prezydenta Miszalskiego buzują. (…) Nie możemy pozwolić na to, aby fizyczne ataki były narzędziem prowadzenia debaty publicznej – powiedział jeden z inicjatorów referendum, przewodniczący rady i zarządu dzielnicy Stare Miasto w Krakowie Jan Hoffman, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed budynkiem Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza.

Zawiadomienie zostało złożone w związku z zajściem, do którego miało dojść w niedzielę na terenie miejskim w rejonie kościoła NMP z Lourdes przy ul. Misjonarskiej. Według relacji przekazanych na konferencji prasowej, zbierający podpisy Piotr Kubiczek został słownie i fizycznie zaatakowany przez starszego mężczyznę. Na pomoc wolontariuszowi pospieszył również zbierający podpisy Marek Stobierski.

Wesprzyj nas już teraz!

– (Mężczyzna) był agresywny słownie. Zaczął nas popychać całym ciałem i rękami dążąc do sprowokowania rękoczynów – relacjonował Stobierski. Jak dodał, starszy mężczyzna był również agresywny i wulgarny wobec osób wychodzących ze mszy i chcących podpisać listy poparcia dla organizacji referendum. Agresor oddalił się z miejsca, kiedy zorientował się, że Stobierski dzwoni pod numer alarmowy 112 – relacjonował.

Złożone w prokuraturze zawiadomienie dotyczy przestępstwa przeciwko referendum (kodeks karny). – To nie jest prywatne oskarżenie, że ktoś komuś naruszył nietykalność, groził czy znieważył. Wszyscy muszą wiedzieć, że zbieranie podpisów to nie akcja prywatna, a akcja, która pozostaje pod ochroną prawa powszechnego. Zgłoszony legalnie komitet obywatelski zbiera podpisy celem przedłożenia ich komisarzowi wyborczemu – podkreślił prawnik, pełnomocnik komitetu referendalnego Rafał Zontek.

Przedstawiciele komitetu referendalnego przekazali, że otrzymują informacje o aktach agresji wobec wolontariuszy w różnych lokalizacjach. W ostatnich dniach zaatakowany miał być m.in. radny PiS Michał Drewnicki, zbierający podpisy w Nowej Hucie. Mężczyzna, który do niego podszedł, miał próbować zniszczyć kartę referendalną i uderzyć radnego w rękę, wytrącając mu telefon z dłoni.

Organizatorzy akcji referendalnej zaapelowali do prezydenta Miszalskiego, aby wezwał swoich zwolenników „do powstrzymania się od wszelkich form agresji wobec osób realizujących swoje prawa obywatelskie”.

Inicjatorzy referendum zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim, niespełnienie obietnic wyborczych, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Wytykają mu taniec na dachu magistratu do piosenki, w której padają wulgaryzmy.

Wniosek ws. organizacji referendum złożyła w Krajowym Biurze Wyborczym grupa obywateli, podkreślająca, że akcja nie jest akcją polityczną. Do zbiórki zbierania podpisów przyłączyli się przeciwnicy polityczyni Miszalskiego, m.in. Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja, stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.

(PAP)/oprac. FA

pap logo

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 14 657 zł cel: 500 000 zł
3%
wybierz kwotę:
Wspieram