„Wiem, komu uwierzyłem” (1 Tm 1, 12) – te słowa polecił umieścić na swoim grobie jako epitafium Vittorio Messori, jeden z najbardziej znanych głosicieli wiary katolickiej naszych czasów. Msza żałobna w intencji włoskiego autora kilkudziesięciu książek i niezliczonych artykułów, została odprawiona w sobotę w opactwie Maguzzano.
„Pogrzeb, ale także wyzwanie dla naszego życia. Modlitwa za duszę przyjaciela, ale także pragnienie – i modlitwa o to do Boga – osiągnięcia pewności obecności Chrystusa, udzielonej przez Niego samego” – tak o tym wydarzeniu napisał Riccardo Cascioli, jeden z czołowych autorów włoskiego portalu La Nuova Bussola Quotidiana.
Skromną, uroczystą liturgię sprawował biskup Werony Domenico Pompili.
Wesprzyj nas już teraz!
Vittoro Messori zmarł w Desenzano sul Garda w Wielki Piątek, 3 kwietnia. W minioną sobotę, zarówno podczas pogrzebowej homilii, jak i okolicznościowych modlitw, przywoływana była obok osoby samego pisarza, także postać jego zmarłej przed czterema laty żony Rosanny.
Parafialny kościół w Maguzzano wypełnili wierni z całych Włoch. Biskup Pompili przywołał między innymi słowa pisarza zawarte w jego „Wyzwaniu wobec śmierci” (2001): „To właśnie wtedy, gdy mówi nam o Eucharystii, Ewangelia zderza się ze skąpstwem naszego umysłu i ciasnotą naszych serc, skrępowanych lękiem przed przesadną wiarą”.
Hierarcha zacytował też inne słowa Zmarłego: o tym, że nasze zaangażowanie w pracę, politykę, etykę, społeczeństwo, jest jedynie konsekwencją wiary i przyjęcia prawdy Ewangelii. Aby owa aktywność miała sens, musimy najpierw doświadczyć obecności i mocy Chrystusa.
„Tajemnica sukcesu dzieła apologetycznego Messoriego (…) leży właśnie tutaj: nie w potwierdzaniu argumentów, zasad czy wartości, w które wierzymy, ale w obronie i przedstawianiu racji własnego życia, własnej wiary; w utożsamianiu się z Chrystusem do tego stopnia, że z tą samą pasją przeżywamy miłość do Jego Matki (…)” – podkreślił Cascioli.
W jego osobistej refleksji po pogrzebie wybitnego pisarza czytamy również: „Te Hipotezy na temat Jezusa — tytuł jego pierwszej książki po nawróceniu [polski tytuł: Opinie o Jezusie – PCh24.pl], które przyniosły mu światową sławę — stały się pewnością. Możemy jedynie pragnąć – i modlić się – wzrastać w wierze do tego stopnia, by interpretować całe nasze życie według osądu Bożego, jak uczynił to Vittorio Messori w fragmencie jednego z jego ostatnich wywiadów, który prałat Pompili zacytował na koniec homilii:
Zastanawiałem się, dlaczego przeżyłem Rosannę, i pociesza mnie myśl, że to rozstanie będzie tylko tymczasowe. Nie było to łatwe, zwłaszcza że w międzyczasie zakończyłem współpracę z Corriere della Sera i straciłem możliwość pisania. Miałem kiedyś stabilną pamięć, ale już jej nie mam: nawet teraz, w trakcie rozmowy zapominam imion, dat, sytuacji… Ale jestem wdzięczny za to Panu i Matce Bożej, ponieważ zabierając mi to czy tamto sprawiają, że czuję się niepewnie i zachęcają mnie do większego zaufania Im, do oderwania się od siebie, od moich pewników, od tego, co sprawiło, że żyję na tej ziemi, i do coraz większego pragnienia spełnienia, które nastąpi po śmierci. I uczą mnie przeżywać moje dni z tą samą cierpliwością, jaką okazała Maryja, aby spokojnie uszanować Boży czas, który nie jest naszym czasem”.
Wychowawca pokoleń
Bezpośrednio po śmierci Messoriego, Cascioli poświęcił mu przyjacielskie wspomnienie, w którym podkreślił, że wybitny apologeta, którego książki ukazały się w milionach egzemplarzy, „wychował w wierze pokolenia katolików”. Reprodukcje okładek poszczególnych, wielojęzycznych edycji zajęły kilka ścian jego domu. Jako swój żywy testament Messori pozostawił też kaplicę pod wezwaniem Matki Bożej, budowaną przez lata na terenie opactwa Maguzzano, nad brzegiem jeziora Garda.
„Od czasu opublikowania w 1976 roku Hipotez na temat Jezusa, będących owocem 12 lat badań po jego nagłym nawróceniu na katolicyzm, Messori stał się globalną figurą w odrodzeniu apologetyki: nie jest to oficjalna obrona Kościoła, lecz poważne i dobrze udokumentowane zgłębianie podstaw wiary. Wystarczy przeczytać jedną z jego książek, aby zrozumieć kierujące nim powagę i umiłowanie Prawdy. To nie przypadek, że jego osobiste badania przywróciły – i pomogły – tak wielu ludziom powrócić do wiary” – zauważył Cascioli.
Jak ujawnił publicysta, w ostatnich latach życia prace Messoriego koncentrowały się przede wszystkim na postaci Maryi oraz na „tym, co uważał za najważniejsze dzieło ostatniego etapu swojego ziemskiego życia: przygotowaniu do śmierci, do spotkania z Chrystusem, który tak go fascynował”.
16 kwietnia, we wspomnienie ukochanej przez pisarza świętej Bernatetty Soubirous – wizjonerki z Lourdes, przypada zarówno rocznica śmierci jego żony Rosanny, jak i dzień urodzin samego Messoriego. Cascioli wielokrotnie spotykał się z małżonkami na obiadach nad brzegiem Gardy. Dało się wówczas – jak wspomina autor LNBQ – odczuć ich głęboką więź z Bogiem. Była ona dla nich źródłem wolności, którą żyli i którą dzielili się z napotkanymi osobami. Historię miłości małżeństwa Messorich Rosanna opisała w wydanej 8 lat temu książce pt. „Wiara we dwoje – moje życie z Vittoriem”.
„Te wspólne obiady — oczywiście po wizycie w Maguzzano — (…) były niezapomniane. Rozmawialiśmy po prostu o życiu Kościoła, naszej pracy oraz małych i dużych sprawach naszego codziennego życia. Pożądanymi i przyjemnymi czyniło te chwile nie tyle to, czego uczyliśmy się od siebie intelektualnie, ale atmosfera, której doświadczaliśmy. Dzięki niej zrozumiałe stawało się napomnienie świętego Pawła, skierowane do Koryntian: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor, 10, 31) – napisał Cascioli.
„Byłoby wręcz zbyt oczywistym stwierdzenie, że śmierć Vittoria Messoriego, po odejściu jego żony Rosanny Brichetti, pozostawia ogromną pustkę w kulturze katolickiej. W rzeczywistości jego śmierć przypomina nam, abyśmy kontynuowali, każdy na swoim miejscu, jego pracę, którą wykonał, z pasją odkrywając, dzień po dniu, racje stojące za naszą wiarą” – podsumował Cascioli.
Źródło: La Nuova Bussola Quotidiana
RoM
W Wielki Piątek zmarł Vittorio Messori, wybitny pisarz, apologeta katolicki
Vittorio Messori: Kościół pochodzi od Chrystusa, siły zła nie zwyciężą