12 stycznia 2019

Hiszpański portal: córki Asii Bibi znalazły schronienie w jednym z państw zachodnich!

(fot. REUTERS/Adrees Latif/File Photo)

Hiszpański portal actuall.com podał, że rodzina Asii Bibi znalazła schronienie w jednym z państw zachodnich, do którego ucieka wielu Pakistańczyków prześladowanych za wiarę w Chrystusa. Według serwisu w Pakistanie wciąż pozostaje sama dzielna chrześcijanka wraz ze swym mężem Ashiqiem Masihem.

Z doniesień portalu wynika, że dwie córki Asii Bibi cieszą się wolnością w jednym z krajów zachodnich, którego nazwy nie podano ze względu na bezpieczeństwo prześladowanej za wiarę rodziny. W Pakistanie, ukryci w bezpiecznym miejscu, wciąż pozostają oboje małżonkowie. Kobieta oczekuje na ostateczną decyzję sądu, do którego trafiło odwołanie od wyroku o jej uwolnieniu.

Córki kobiety mają pozostawać w rodzinie Josepha Nadeema, który przez cały czas uwięzienia Asii pomagał jej rodzinie. Kraj do którego trafiły miał zostać wybrany, po pierwsze – ze względu na obecność w nim dużej wspólnoty pakistańskich katolików, po drugie – z uwagi na przychylne stanowisko i współpracę miejscowych władz.

Ponad 150 tys. osób podpisało petycję za pośrednictwem portalu CitizenGo, prosząc premiera Pakistanu Imrana Khana o umożliwienie Asii Bibi opuszczenia kraju po oczyszczeniu jej z zarzutów o bluźnierstwo na mocy wyroku pakistańskiego Sądu Najwyższego z 31 października ubiegłego roku. Z kolei petycję do polskich władz o nadanie Asii Bibi i jej rodzinie statusu uchodźców w Rzeczypospolitej zaapelowało ponad 26 tys. osób za pośrednictwem serwisu popierajmy.pl.

Asia Bibi przebywała w więzieniu od czerwca 2009 roku, gdy oskarżono ją – jako pierwszą kobietę w Pakistanie – o bluźnierstwo przeciw Mahometowi i islamowi. Rok później skazano ją na karę śmierci, którą na szczęście zawieszono. Wyrok ten potwierdził w 2014 sąd w Lahaurze, ale w rok później ogłoszono zawieszenie jego wykonania.

 

Źródło: KAI/popierajmy.pl
MWł

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie