2 października 2013

Homoparady w Belgradzie nie będzie!

(fot. Aleksandar Ćosić (praca własna), lic. Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic via Wikimedia Commons)

Dzięki wysiłkom obrońców małżeństwa i rodziny w Serbii, zwłaszcza członków grupy Dveri, organizatorzy homoparady nie otrzymali zgody na manifestacji w stolicy kraju. W chwili, w której władze wydawały się uchylać pod wpływem nacisków ze strony amerykańskiej i unijnej dyplomaci, Serbowie zamanifestowali swoje wsparcie dla władz, które nie chciały wydać zgody na taką gorszącą prowokację.

28 września w manifestacji wsparcia dla obrony prorodzinnych wartości udział wzięło tysiące Serbów. Na jej czele stanęli Srdjan Nogo oraz Jugoslav Kiprijanovic, obecni byli także reprezentanci Światowego Kongresu. – Wasza walka jest naszą walką. Walka o rodzinę jest walką o cywilizację. Światowy Kongres Rodzin i jego 40 partnerów w 16 krajach świata z dumą staje obok Serbów w obronie naturalnej rodziny – podstawowej komórki społeczeństwa, której ochronę gwarantuje Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku – powiedział Don Feder, przewodniczący Kongresu.

Serbowie nie są osamotnieni. Miliony osób na wszystkich kontynentach wspiera naturalną rodzinę i tradycyjne wartości. Światowy Kongres Rodzin jest z radością w tej historycznej chwili w Belgradzie, by wspomóc budowę międzynarodowego ruchu dla rodziny – dodał Alexey Komov.

Jak przypomniały kolejne osoby zajmujące głos w trakcie demonstracji, we Francji dwa miliony osób protestuje przeciwko socjalistycznemu atakowi na małżeństwo i rodzinę. W Rosji zakazano homoseksualnej propagandy mimo sprzeciwu środowisk LGBT i dyplomacji państw, w których rządzi lewica. Jak podkreślano, demonstracja nie zostanie rozwiązana aż do chwili, w której władze nie ogłoszą decyzję w sprawie homoparady.

Źródło: WCF

mat

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie