Dzisiaj

Homoseksualiści kupili sobie dzieci, a później je ochrzcili. Twierdzą, że są „katolicką rodziną”

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Szokującą historię opisał amerykański magazyn „Outreach”. Dotyczy ona niezwykłego poziomu moralnego upodlenia – niestety, z istotnym aspektem kościelnym.

Outreach to amerykańska grupa, która zajmuje się promocją ideologii LGBT w Kościele katolickim. 7 kwietnia na łamach jej portalu szokującą historię opisał niejako Daniel Castillo Vaughan. To człowiek, który żyje razem z innym mężczyzną i wychowuje z nim dzieci – najprawdopodobniej kupione od ubogiej kobiety w Meksyku, wcześniej sztucznie zapłodnionej.

Artykuł jest opatrzony ilustracją: widać tam dwóch mężczyzn w kościele. Stoją w garniturach, trzymają małe dzieci. Za nimi stoi ksiądz.

Wesprzyj nas już teraz!

Castillo Vaughan, jeden z mężczyzn na zdjęciu, nazywa drugiego swoim „mężem” o imieniu Jose. Ujawnia, że choć pochodzą z Kostaryki, wyjechali do Meksyku, żeby pozyskać tam dzieci. Castillo Vaughan nie podaje szczegółów, ale z jego relacji wynika dość jednoznacznie: chodziło o surogatkę. Prawdopodobnie zapłacili kobiecie za zapłodnienie i zaszła w bliźniaczą ciążę. Następnie kupili od niej te dzieci. Postanowili je ochrzcić w Kościele katolickim, bo Castillo Vaughan pisze, że są… „katolicką rodziną”.

Znalazł się ksiądz, który to zrobił – co dokumentuje zdjęcie. Wesoły kapłan obejmuje ludzi, którzy popełniają notoryczny grzech wołający o pomstę do nieba, odebrali matce jej własne dzieci i zamierzają je wychować w kompletnym odwróceniu wszelkiego porządku i ładu moralnego.

Castillo Vaughan w tekście dziękuje też papieżowi Franciszkowi. Przypomina, że 31 października 2023 roku Dykasteria Nauki Wiary wyraziła zgodę na to, by chrzcić dzieci z takich związków, jak ich. Jedynym warunkiem jest nadzieja na to, że zostaną wychowane we wierze katolickiej.

W jaki sposób mogą temu zadaniu sprostać Vaughan i jego homoseksualny partner?

Czy powiedzą dzieciom, które wychowują, że zabrali je za pieniądze ich własnej matce?

Czy wytłumaczą im, że są notorycznymi grzesznikami i odrzucają porządek stworzenia?…

To oczywiście pytania retoryczne. Strach pomyśleć, w jakim świecie będą wyrastać dzieci, które kupili obaj homoseksualiści.

Cały tekst w „Outreach” pełen jest ckliwej narracji o tym, że Kościół nie jest „trybunałem”, który ma oceniać, ale miejscem „wsparcia”. Tak, jakby kategorie grzechu, zła, błędu były czymś, co zupełnie wyparowało, a ich miejsce zajęły liberalna „inkluzja” i akceptacja wszelkich wynaturzeń.  

Najważniejsze pytanie brzmi: czy znajdzie się w Kościele katolickim ktokolwiek, kto powie tym ludziom prawdę? 

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 84 000 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram