Stany Zjednoczone podjęły decyzję: część personelu z baz wojskowych na Bliskim Wschodzie zostaje wycofana do USA. Takie informacje podaje agencja Reutera. Decyzja ma związek z coraz bardziej napiętymi relacjami między Waszyngtonem a Teheranem. USA rozważają duży atak na Iran.
Reuters przypomniał, że wcześniej w środę irański urzędnik przekazał, iż Iran uderzy w amerykańskie wojska w regionie, jeśli Waszyngton zdecyduje się zaatakować to państwo.
Również w środę Reuters powiadomił, że części personelu zalecono opuszczenie amerykańskiej bazy wojskowej Al Udeid w Katarze przed środowym wieczorem. Baza Al Udeid jest największą bazą wojskową USA na Bliskim Wschodzie; stacjonuje w niej 10 tys. żołnierzy. AFP także podała zbliżoną informację.
Wesprzyj nas już teraz!
Prezydent USA Donald Trump groził w ostatnich dniach Iranowi interwencją w związku z brutalnie dławionymi antyrządowymi protestami w tym kraju i zapowiadanymi przez irańskie władze wyrokami śmierci dla demonstrantów.
W Iranie od ponad dwóch tygodni trwają protesty, które są brutalnie tłumione przez służby. Irańczycy dali wyraz swojego buntu już 28 grudnia w reakcji na dramatyczną sytuację ekonomiczną, po czym protesty szybko ogarnęły cały kraj i przerodziły się w jeden z największych od lat zrywów społecznych przeciwko reżimowi ajatollahów.
Ze względu na trwającą już co najmniej 140 godzin blokadę internetu w Iranie, trudno uzyskać z tego kraju bieżące informacje, które byłyby obiektywne i sprawdzone. Ze względu na blokadę informacyjną nie można oszacować dokładnie aktualnej liczby ofiar, ale podawane przez media liczby wahają się od kilkuset do nawet 20 tys. osób.
Agencja Reutera przypomniała, że część personelu została poproszona o opuszczenie bliskowschodnich baz USA również w czerwcu 2025 r. przed irańskim atakiem odwetowym na amerykańskie cele. Irański ostrzał był odpowiedzią na izraelskie i amerykańskie bombardowania celów militarnych i związanych z programem nuklearnym Teheranu.
Źródło: PAP
Pach