Kolejny indyjski stan wprowadził ustawę przeciwko tzw. przymusowym konwersjom. Forsowana jest ona przez nacjonalistyczną partię ludową Bharatiya Janata i choć mówi o „przymusowych nawróceniach”, to w praktyce dąży do zablokowania wszelkiej działalności ewangelizacyjnej. Biskupi tego stanu podkreślili, że „zagrożone są wszystkie chrzty dorosłych”.
Maharasztra jest trzynastym z dwudziestu ośmiu stanów Indii, który wprowadził nowe prawo. Jest to trzeci pod względem ludności i drugi pod względem wielkości stan, na którego terenie leży 16-milionowy Bombaj.
Głosić można jedynie hinduizm
Wesprzyj nas już teraz!
Kontrowersyjna ustawa „Freedom of Religion Bill 2026” została przyjęta przez Zgromadzenie Ustawodawcze stanu Maharasztra przez aklamację. Ma ona „przeciwdziałać konwersjom religijnym dokonywanym poprzez przymus, oszustwo, nakłanianie lub małżeństwo”. Zapis wydaje się szczytny, ale w swym założeniu ma na celu powstrzymanie głoszenia w tym kraju jakiejkolwiek innej religii niż hinduizm. Za „przymus” może zostać uznana nawet posługa edukacyjna i charytatywna Kościoła wśród najbiedniejszych warstw społeczeństwa.
Ustawa uderza w wolność religijną
Biskupi metropolii Bombaju wskazali, że nowe prawo „stanowi bezpośrednią i bezpodstawną ingerencję w uzasadnione praktyki religijne Kościoła katolickiego, w szczególności w jego program chrztu dorosłych”. W oświadczeniu podpisanym przez arcybiskupa Bombaju Johna Rodriguesa oraz pozostałych biskupów tej prowincji kościelnej podkreślono, że „ustawa ta nie tylko nie chroni wolności religijnej, ale wręcz zagraża prawu, które rzekomo ma chronić, a mianowicie swobodzie wyboru i wyznawania religii, zagwarantowanej w art. 19, 21 i 25 Konstytucji Indii”.
W oświadczeniu podkreślono, że partia rządząca przeforsowała nową ustawę bez odpowiednich konsultacji ze wspólnotami, których nowe prawo bezpośrednio dotyka. Przypomniano, że poprzednie rządy stanowe wspierały demokratyczną tradycję dialogu z zainteresowanymi stronami przed uchwaleniem ustaw mających wpływ na wspólnoty religijne. „W tym przypadku takie podejście było rażąco nieobecne” – napisali biskupi.
Łatwe kwestionowanie świadomego wyboru
Biskupi wskazali, że Kościół katolicki zawsze sprzeciwiał się przymusowym nawróceniom. Jego własne prawo kanoniczne (kanon 865 §1) wyraźnie wymaga, aby osoba dorosła, pragnąca przyjąć chrzest, uczyniła to dobrowolnie i po odpowiednim przygotowaniu. „Droga chrześcijańskiej inicjacji dorosłych, która zazwyczaj trwa kilka miesięcy, ma na celu właśnie zapewnienie, że osoby te podejmują świadomą i dobrowolną decyzję dotyczącą swojej wiary” – przypomnieli biskupi stanu Maharasztra. Zauważyli, że „zgodnie z obecnym prawem nawet starannie przemyślana i dobrowolnie podjęta decyzja o nawróceniu może zostać łatwo zakwestionowana. Jeśli członkowie rodziny, którzy mogą oczywiście sprzeciwić się takiej decyzji, zgłoszą zastrzeżenia, duchowni i inne osoby zaangażowane w ten proces narażają się na oskarżenie o przymus lub «pranie mózgu»”.
Arbitralność prawa
Za oskarżenie o „przymusowe nawrócenie” grożą surowe i nieproporcjonalne kary, w tym do siedmiu lat pozbawienia wolności i wysokie grzywny. „Prowadzi to do kryminalizacji uzasadnionych działań religijnych i nakłada nieuzasadnione obciążenie zarówno na jednostkę, jak i na instytucję kościelną” – wskazują biskupi. Zauważyli, że „brak sankcji odstraszających przed fałszywymi oskarżeniami oraz ogólnikowe i niejednoznaczne sformułowania ustawy budzą poważne obawy dotyczące arbitralności i możliwych nadużyć, jak to miało już miejsce w innych indyjskich stanach. Biskupi przypominają, że uważna lektura ustawy sugeruje niepokojący brak neutralności. „Zamiast promować harmonię, grozi ona podsycaniem podejrzeń, podziałów i niesprawiedliwości – piszą. – Ustawa wydaje się nieproporcjonalnie dotykać społeczności mniejszościowe, budząc poważne obawy co do jej intencji i stosowania”.
Siedem lat więzienia i wysokie grzywny
Zgodnie z przepisami przyjętymi w nowej ustawie, „przymusowa konwersja” podlegać będzie karze pozbawienia wolności do siedmiu lat, a także grzywnie w wysokości 100 tysięcy rupii (która wzrasta do 500 tysięcy w przypadku, gdy w sprawę zaangażowana jest osoba nieletnia, osoba niezdolna do podejmowania decyzji, kobieta lub osoba należąca do „klasyfikowanych kast lub plemion”). Na osoby chcące zmienić religię ustawa nakłada obowiązek powiadomienia o tym władz z co najmniej 60-dniowym wyprzedzeniem oraz rozszerza możliwość złożenia skargi na konwersję na każdego członka rodziny osoby zmieniającej religię.
Sąd Najwyższy uznaje niekonstytucyjność „prawa o konwersji”
Biskupi ze stanu Maharasztra przypomnieli, że w 2021 roku Sąd Najwyższy Indii uznał „prawo o konwersji” za niekonstytucyjne, ponieważ indyjska ustawa zasadnicza gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do wyznawania, praktykowania i propagowania wybranej przez siebie religii. „Nie bez powodu słowo «propagować» jest zapisane w Konstytucji” – orzekł wówczas sędzia. Gdy nie udało się przeforsować ustawy na poziomie ogólnokrajowym, nacjonalistyczna partia ludowa Bharatiya Janata zaczęła ją wprowadzać w życie w kolejnych stanach, gdzie jest u władzy.
Wycofanie lub gruntowna zmiana ustawy
Organizacje broniące praw człowieka podkreślają, że przepis ten głęboko ingeruje w sferę osobistą sumienia i wyznania, otwierając furtkę dla kontroli, podejrzeń i nękania. „Domagamy się natychmiastowego wycofania nowej ustawy lub jej gruntownej zmiany – piszą biskupi stanu Maharasztra. – Wolność religijna nie jest przywilejem przyznanym przez państwo; jest to prawo podstawowe, które państwo ma obowiązek szanować, chronić i gwarantować. W imię sprawiedliwości, integralności konstytucyjnej i ochrony praw podstawowych”.
Nasilenie prześladowanie chrześcijan
Zjednoczone Forum Chrześcijańskie podkreśla się, że sytuacja chrześcijan w Indiach „pogarsza się nie tyle z roku na rok, ile z miesiąca na miesiąc”. Forum jest ekumeniczną organizacją z siedzibą w Delhi, która monitoruje sytuację chrześcijańskiej mniejszości na subkontynencie indyjskim. Wyznawcy Chrystusa padają ofiarą hinduistycznych ekstremistów, którzy napadają na wiernych i kościoły w czasie trwania nabożeństw, zarzucając przy tym chrześcijanom prozelityzm. Tworzą nawet całe wioski, do których zakazują wstępu wyznawcom Chrystusa.
Chrześcijaństwo w Indiach sięga korzeniami działalności św. Tomasza Apostoła. Obecnie żyje w tym kraju około 32 mln wyznawców Chrystusa, co stanowi w przybliżeniu 2,3 proc. populacji. 0,9 proc. stanowią katolicy.
Źródło: KAI / AsiaNews
Singapur: rekordowa liczba chrztów dorosłych zaplanowanych na Wielkanoc