Liczba dorosłych, którzy przystąpili do Kościoła katolickiego w Holandii, wzrosła w 2024 roku o prawie 40 procent, wynika z najnowszych danych.
Statystykę opublikował katolicki instytut „Kaski”, publikujący regularnie dane tego rodzaju. Podczas gdy w 2023 roku do Kościoła wstąpiło 455 osób, w 2024 – już 630. Dane obejmują zarówno ludzi, którzy przyjęli chrzest w Kościele katolickim, jak i tych, którzy przeszli do Kościoła z niekatolickich wspólnot chrześcijańskich.
Liczby nie są może duże, ale w Niderlandach to jednak coś znaczy: mowa o jednym z najbardziej zeświecczonych państw Europy.
Wesprzyj nas już teraz!
Podobne zjawisko przyjmowania chrztu przez dorosłych lub nawracania się z protestantyzmu jest widoczne również w innych państwach zachodnich – przede wszystkim we Francji, ale również w Belgii oraz Wielkiej Brytanii.
Niestety, w przypadku Holandii nie oznacza to jeszcze faktycznego odrodzenia. Inne dane opublikowane przez „Kaski” są zatrważające. Przykładowo liczba chrztów w roku 2000 wynosiła 42 411. W roku 2024 zaledwie… 6110. Z drugiej strony podkreśla to wagę nawróceń dorosłych: to coraz istotniejsza część strumienia nowych katolików!
Katolicy stanowią obecnie tylko niewielką część całości społeczeństwa kraju. Na 18 mln ludzi do Kościoła przynależy 3,4 miliona. W roku 2000 było to jeszcze 5,1 mln. Większość holenderskich katolików nie praktykuje. W roku 2000 na niedzielną mszę świętą chodziło 9,2 proc. z nich. W roku 2024 już tylko 2,7 proc. To oznacza, że w liczbach bezwzględnych na mszę chodzi około 91800 osób – tyle, ile mieszka w niewielkim polskim mieście.
Sekularyzacja w Holandii, jak uważa prymas tego kraju, konserwatywny kardynał Willem Eijk, zaczęła się jeszcze przed II Soborem Watykańskim, ze względu na konsumpcjonizm i materializm. Po Vaticanum II progresiści w Holandii chcieli wielkiego przyspieszenia rewolucji i doprowadzili do pogłębienia kryzysu.
Źródła: The Pillar, PCh24.pl
Pach