Najpierw zgodna współpraca ze strony znanej sieci kin, a później – nagła odmowa. Centrum Życia i Rodziny nie zgadza się z decyzją Multikina, które wymówiło podpisaną i opłaconą umowę na wynajem sali. „Komuś z góry” nie spodobała się bowiem tematyka poruszana w filmie.
Informacja o zablokowaniu przez Multikino kwietniowej premiery trafiła w środę do sympatyków organizacji znanej z koordynowania Marszów dla Życia i Rodziny
„Jestem wolny. Jestem pro-life – taki tytuł nadaliśmy filmowi dr. Bawera Aondo-Akaa, o którym pisałem Państwu kilka dni temu, a który mieliśmy zaszczyt współprodukować. Ale pomyliliśmy się w tytule. Powinien on brzmieć: Jestem pro-life. Jestem wykluczony. Premiera, o której Państwu pisałem, miała odbyć się w jednym z warszawskich Multikin – wszystko było ustalone, faktura została zapłacona. A jednak… nadeszła „interwencja z góry” – napisał Marcin Perłowski, wiceprezes i dyrektor Centrum.
Wesprzyj nas już teraz!
Obydwa podmioty od około połowy marca uzgadniały szczegóły umowy. „Choć kilka innych kin wcześniej odmówiło nam organizacji premiery, uzasadniając to brakiem terminów czy możliwości logistycznych, przedstawiciel Multikina od razu zaproponował nam salę i wolne terminy!” – podkreślił szef CŻiR.
Operator sieci kin dobrze wiedział, jakiego rodzaju tematykę porusza film, powstały dzięki współpracy Centrum Życia i Rodziny, Instytutu Ordo Iuris oraz Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi. Z uwagi na to, że byłaby to pierwsza współpraca pomiędzy Multikinem a Centrum, należność za wynajęcie sali i obsługę techniczną została w całości opłacona z góry.
Jednak we wtorek do organizatorów wydarzenia dotarła informacja o odmowie wynajęcia sali. „Bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację, ale jako Multikino musimy pozostawać apolityczni” – napisał przedstawiciel sieci, która prezentowała w niedalekiej przeszłości chociażby narkotyczno-homoseksualną opowieść pt. „Queer” czy też obraz „Melania” traktujący o pierwszej damie Stanów Zjednoczonych.
Jak wskazał Marcin Perłowski, sieć nie ukrywa, że przyczyną nagłej odmowy jest problematyka podjęta w filmie. „Sprawa jest więc jasna: przekaz pro-life ma zniknąć z przestrzeni publicznej!” – ocenił.
Dokument autorstwa znanego z zaangażowania po stronie obrony życia dr. Aondo-Akaa jest próbą odpowiedzi na istotną kwestię: jak sprawić, by młode pokolenie zrozumiało wagę ruchu pro life i zechciało włączyć się w tę cywilizacyjną walkę.
Premiera miała odbyć się w piątek 17 kwietnia w warszawskim Multikinie City Reduta. Została wpisana w cykl wydarzeń poprzedzających tegoroczny Narodowy Marsz Życia. Pod hasłem „Czas dla miłości” odbędzie się w tych dniach seria konferencji i warsztatów. Odprawiona zostanie także Msza święta, na którą zaproszeni zostali wszyscy, którym bliskie są sprawy ochrony życia i troski o rodzinę.
Centrum nie przyjmuje do wiadomości nagłej zmiany decyzji w sprawie wynajęcia sali. Z pomocą prawników domaga się respektowania zawartej umowy, ze względu m.in. na poniesione koszty.
„(…) decyzję Multikina trudno mi traktować inaczej niż jako przejaw cancel culture, czyli formy bojkotu osób bądź instytucji, które łamią przyjętą jedynie słuszną narrację społeczną. Ofiarami cancel culture padali już twórcy internetowi, pisarze, dziennikarze, a nawet naukowcy, którzy śmieli podważać np. dogmaty transideologii. Do tego, by zostać persona non grata, wystarczy czasem jedna niepoprawna wypowiedź. I tak też stało się z nami” – skomentował Marcin Perłowski.
Źródło: Centrum Życia i Rodziny
RoM