Diecezja katolicka w Buea w południowo-zachodnim Kamerunie opłaciła kaucje i kary dla 29 więźniów, którzy formalnie odbyli swoje wyroki, lecz nie mogli opuścić więzienia z powodu braku środków finansowych. Dzięki tej interwencji byli skazani wyszli na wolność w środę 14 stycznia 2026 r.
Na profilu diecezji Buea na Facebooku opublikowano film z momentu, gdy więźniowie opuszczają bramy Centralnego Więzienia Buea, radośnie śpiewając biskupowi: „Our Bishop, we say thank you! Our Bishop, we say thank you!” („Nasz biskupie, dziękujemy!”).
Wielu uwolnionych podzieliło się w rozmowie z mediami swoimi emocjami i historiami. – Dziękuję Kościołowi rzymskokatolickiemu za interwencję. Gdyby nie biskup, nie wiem, jak długo jeszcze byłbym w więzieniu. Dziękuję – mówił portalowi Crux Elake Mbua, który zajmował się sprzedażą lodów. – To najszczęśliwszy dzień w moim życiu […] Mój ojciec [biskup Bibi] i Kościół katolicki zrobili coś, czego nigdy nie zapomnę – oznajmił z kolei Clovis Fuh, który spędził w więzieniu rok.
Wesprzyj nas już teraz!
Za cały proces odpowiadał biskup Michael Bibi wraz z dyrektorem Komisji ds. Sprawiedliwości i Pokoju, Joyce Mbong oraz miejscowymi księżmi. Biskup zaznaczył, że taka pomoc jest długoletnią tradycją diecezji. – To była tradycja, że ja wraz z moimi księżmi, zakonnymi i wiernymi w diecezji, staramy się robić to, co możliwe, by wyciągać ich z więzień – powiedział, dodając, że obecna grupa to dopiero „pierwsza, którą udało się uwolnić”, i zapowiedział kolejne działania.
Biskup Bibi przypomniał również więźniom, że więzienie nie jest ich domem, wskazując, że część z nich trafiła tam z powodu pomyłek, nieporozumień lub błędnych decyzji życiowych. – Niech nie wracają tutaj, bo niektórzy wracali raz, dwa, trzy razy – zaznaczył.
Hierarcha podkreślił, że ich uwolnienie stanowi „drugą szansę”, której towarzyszy głęboka odpowiedzialność moralna. Wezwał ich do działania jako ambasadorowie dobrego postępowania i stania się pozytywnym przykładem w swoich rodzinach i sąsiedztwie. Przypomniał również byłym więźniom, że trwała wolność opiera się na dyscyplinie, osobistej uczciwości i niezachwianym szacunku do prawa.
Administrator więzienia, Donatus Ntemgwa, podkreślił, że uwolnienie 29 osób pomogło zmniejszyć przeludnienie w zakładzie karnym, co jest jednym z kluczowych problemów systemu penitencjarnego. Dodał również, że biskup Bibi obiecał wsparcie w opiece postpenitencjarnej dla uwolnionych.
Komisja ds. Sprawiedliwości i Pokoju przedstawiła plan reintegracji społecznej i zawodowej uwolnionych: tworzenie bazy danych ich umiejętności i talentów, pomoc w kontynuowaniu edukacji lub zdobywaniu kwalifikacji zawodowych, zapewnienie kontaktu i wsparcia rodzinnego, pomoc w zdobyciu niezbędnych dokumentów, takich jak akty urodzenia czy dowody osobiste.
Komisarz komisji apelowała o wsparcie społeczne i materialne, wskazując, że koszty i wysiłek związany z reintegracją są znaczne. – Nie możemy zrobić wszystkiego naraz. Apeluję do tych, którzy mogą i mają środki, by wspierali Komisję ds. Sprawiedliwości i Pokoju w tej misji – powiedziała.
Interwencja diecezji w Kamerunie stanowi również sygnał o problemach społecznych i systemowych w kraju, gdzie brak środków może oznaczać przedłużone pozostawanie za kratami pomimo odbycia kary.
Źródło: KAI / cruxnow.com / journalducameroun.com