Dzisiaj

Kanada: 84-latce z bólem pleców zamiast pomocy od razu zaproponowano eutanazję

(Fot. Rawpixel/Pixabay)

Oburzenie wywołała w Kanadzie sprawa zasugerowania eutanazji (tak zwanej pomocy medycznej w umieraniu – MAID) 84-letniej kobiecie, która z powodu bólu pleców została zabrana do szpitala w Vancouver na terenie Kolumbii Brytyjskiej. Krytycy tego haniebnego postępowania „służby zdrowia” zauważają, że „sama propozycja eutanazji jest dla człowieka zabójcza, ponieważ osłabia i niszczy poczucie własnej wartości oraz samoocenę”.

 

W 2025 roku Miriam Lancaster trafiła do Szpitala Ogólnego w Vancouver po tym, jak obudziła się z silnym bólem pleców. – Pierwszą osobą, o której pamiętam, że przyszła do mnie porozmawiać, była młoda lekarka. I tu zaczyna się ta historia – opowiadała seniorka w wywiadzie dla „EWTN News Nightly”. – Pierwszą rzeczą, jaką do mnie powiedziała, było: „Chciałabym ci zaproponować MAID” – kontynuowała.

Wesprzyj nas już teraz!

MAID to skrót od Medical Assistance in Dying, czyli sformułowania „medyczna pomoc w umieraniu”. Tak nazywa się ustawa legalizująca w Kanadzie tak zwaną eutanazję. Od 2016 roku osoby śmiertelnie chore lub cierpiące na nieodwracalne schorzenia, a obecnie także doznające różnych egzystencjalnych niedogodności, mogą poprosić lekarza lub pielęgniarkę o pomoc w pozbawieniu się życia. W takich przypadkach personel podaje pacjentowi śmiercionośny środek.

Lancaster zaznaczyła, że odmówiła MAID. – Powiedziałam: „Nie, dziękuję”. Byłam naprawdę zaskoczona, a w mojej głowie kotłowało się tyle innych myśli – opisywała. – Wczoraj czułam się dobrze. Wstałam dziś rano z łóżka i nagle poczułam się źle. Odczuwam potworny ból. Muszę więc wiedzieć, co go powoduje. Proszę, nie mówmy o końcu życia – zaznaczyła.

Według relacji, mąż kobieta trzy lata wcześniej również otrzymał taką propozycję w tym samym szpitalu i także ją odrzucił. – Jako praktykujący katolicy nie możemy podejmować kroków zmierzających do zakończenia naszego życia. To jest w rękach Pana – stanowczo podkreśliła pani Lancaster.

Pacjentkę przeniesiono do szpitala uniwersyteckiego w Kolumbii Brytyjskiej. – W tym momencie wiedzieli już, że mam drobne pęknięcie kości krzyżowej. To mała kość u podstawy kręgosłupa. Operacja nie była możliwa, więc leżałam w łóżku, oczywiście ćwicząc, przez trzy tygodnie – wyjaśniła.

Kobieta po kilku tygodniach wróciła do domu. Zapowiedziała, że zamierza wykorzystać „drugą szansę” jak najlepiej.

Amanda Achtman komentowała w programie stacji EWTN, że ma nadzieję, iż historia Lancaster „doda odwagi innym seniorom, którzy mieli podobne doświadczenia, by również zabrali głos”. – Twoja historia stała się viralem w mediach na całym świecie, ponieważ ludzie słusznie są oburzeni sugestią, że można ci było zaproponować śmierć, skoro masz tyle do przeżycia – mówiła Achtman do pani Lancaster. Dodała, że obecnie 1 na 20 zgonów w Kanadzie jest wynikiem „przedwczesnego przyspieszenia końca życia”. MAID ma być coraz powszechniej oferowana tamtejszym seniorom.

Takie sugestie wysuwają nie tylko lekarze i pielęgniarki, ale także pracownicy zakładów pogrzebowych. Wszyscy korzystają z tego, że nie obowiązuje zakaz proponowania MAID.

Jeszcze niedawno temu „The Atlantic” opublikował niezwykle przejmujący reportaż na temat przyczyn, dla których „Kanada sama się zabija”. Redakcja wskazała na proces „oswajania” barbarzyńskiego procederu eutanazji.

„Lekarze” w tym kraju mają bowiem nie nadążać z uśmiercaniem swoich podopiecznych. Autorka obszernego tekstu, Elaina Plott Calabro nie tylko opisała przejmujące historię ofiar tej praktyki, ale także wskazała na jej spowszednienie. Opisała, w jaki sposób tworzą się swoiste sieci – networking – lekarzy, instytucji i osób promujących eutanazję i czyniących sobie z niej źródło pokaźnych dochodów. Zabijanie, czy też „pomoc” w uśmiercaniu innych traktują jak normalną pracę. Tymczasem eutanazja pod każdą postacią to barbarzyństwo, które nie może być akceptowane pod żadnym pozorem.

Kongregacja Nauki Wiary przypomniała w dokumencie Samaritanus bonus z 22 września 2020 r., że „eutanazja jest czynem wewnętrznie złym, z jakiejkolwiek okazji i w jakichkolwiek okolicznościach” oraz „eutanazja jest poważnym naruszeniem Prawa Bożego jako moralnie niedopuszczalne dobrowolne zabójstwo osoby ludzkiej. Doktryna ta jest oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym, jest przekazana przez Tradycję Kościoła oraz nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne. Praktyka eutanazji zawiera – zależnie od okoliczności – zło cechujące samobójstwo lub zabójstwo”.

Jakakolwiek współpraca w takim czynie jest ciężkim grzechem przeciwko życiu ludzkiemu i „nie może również takiej czynności prawomocnie nakazać lub zezwolić na nią żadna władza”.

Legalizacja tych bezprawnych praktyk „narusza prawa Boże” i „znieważa godność osoby ludzkiej”. Stanowi „przestępstwo przeciw życiu, zamach przeciw ludzkości”. Eutanazja po prostu jest „aktem zabójczym, którego żaden cel nie może usprawiedliwić i wobec którego nie można tolerować żadnej formy współudziału lub współpracy, czynnej czy biernej. Ci, którzy zatwierdzają przepisy dotyczące eutanazji i samobójstwa wspomaganego, stają się zatem współuczestnikami grzechu ciężkiego, który popełnią inni. Są również winni zgorszenia, ponieważ prawa te powodują deformację sumienia, nawet u wiernych”.

Źródła: ewtnnews.com, PCh24.pl

AS

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 81 478 zł cel: 500 000 zł
16%
wybierz kwotę:
Wspieram