Ataki Izraela w Libanie mogą doprowadzić do załamania procesu pokojowego. Tak uważa kanclerz Niemiec, Friedrich Merz. W jego ocenie twardość, z jaką postępują Żydzi, jest poważnym zagrożeniem dla sytuacji na Bliskim Wschodzie.
– Twardość, z jaką Izrael prowadzi w Libanie działania wojenne może doprowadzić do załamania całego procesu pokojowego. Nie może do tego dojść – powiedział Merz w Berlinie. Z tego powodu kanclerz zwrócił się do władz izraelskich z prośbą „o zakończenie nasilonych ataków”.
Mimo ogłoszenia przez USA i Iran zawieszenia broni w wojnie z Iranem, Izrael w środę zbombardował liczne cele cywilne w Libanie, w tym także w Bejrucie. Jak poinformowały libańskie władze, w ostrzałach zginęły co najmniej 254 osoby, a 1165 zostało rannych. Libańskie władze ogłosiły czwartek dniem żałoby narodowej.
Wesprzyj nas już teraz!
W przeciwieństwie do Iranu, Izrael i USA nie uznają Libanu za objęty uzgodnionym dwutygodniowym zawieszeniem broni. Jak informowała agencja Fars, Teheran rozważa wycofanie się z rozejmu w związku z atakami w Libanie.
Merz w czwartek poinformował także, że Berlin wznawia bezpośrednie rozmowy z Teheranem, co ma odbywać się w porozumieniu z Waszyngtonem i europejskimi sojusznikami.
Przyznał, że planowane na piątek w Islamabadzie negocjacje pokojowe między USA i Iranem będą wyzwaniem.
– Sukces dyplomatyczny w żadnym razie nie jest przesądzony – ostrzegł Merz. W ocenie kanclerza zawieszenie broni „jest kruche”, stanowiska stron konfliktu są „bardzo rozbieżne”, a sytuacja w cieśnienie Ormuz „pozostaje niejasna”.
Kanclerz ponownie wyraził gotowość Niemiec do udziału pod określonymi warunkami w misji zabezpieczania cieśniny Ormuz.
Niemiecki rząd już wcześniej sygnalizował gotowość Bundeswehry do udziału w szerszej misji w cieśninie Ormuz. Berlin uważa jednak, że musi być ku temu spełnionych kilka warunków, w tym mandat ONZ oraz obowiązujące zawieszenie broni. Udział niemieckiego wojska wymagałby także zgody Bundestagu.
W czwartek „Der Spiegel” poinformował, że prezydent USA Donald Trump oczekuje, iż w ciągu najbliższych dni Europejczycy zobowiążą się do wojskowego zaangażowania w cieśninie Ormuz, np. wysłania okrętów. Niemiecki tygodnik napisał, że żądanie amerykańskiego przywódcy ma „charakter ultimatum”.
Wcześniej „Wall Street Journal” donosił, że Biały Dom rozważa wycofanie amerykańskich wojsk z krajów NATO, które nie udzieliły wystarczającego wsparcia USA podczas wojny z Iranem. Szczególne niezadowolenie Waszyngtonu budzą Hiszpania oraz Niemcy.
Źródło: PAP
Pach