Dzisiaj

Kardynał Schönborn: „Amoris laetitia” to przełom, Franciszek dopełnił braki Jana Pawła II

Amoris laetitia stanowiła przełom dla Kościoła katolickiego, uważa kardynał Christoph Schönborn. Papież Franciszek miał, jego zdaniem, dopełnić braki dokumentu Jana Pawła II na temat rodziny.

Austriacki purpurat w 2016 roku prezentował adhortację papieża Franciszka o miłości małżeńskiej, zatytułowaną Amoris laetitia. Dokument w VIII rozdziale przyniósł otwarcie drogi do sakramentów dla osób w powtórnych związkach, nawet jeżeli prowadzą życie intymne. Tekst był ostro krytykowany przez wielu katolików, w tym kardynałów i biskupów. Papież Franciszek nie zareagował jednak na tę krytykę, ignorując nawet oficjalne zapytanie od czterech kardynałów (dubia) o właściwą interpretację Amoris laetitia. W 2023 roku nowy prefekt Dykasterii Nauki Wiary, kard. Victor Manuel Fernández, podkreślił, że cały Kościół powinien przyjąć nową optykę w kwestii rozwodników, zgodną z Amoris laetitia.

O tym dokumencie kardynał Christoph Schönborn mówił w rozmowie z portalem Kathpress. Były metropolita Wiednia i jeden z najważniejszych doradców teologicznych papieża Franciszka stwierdził, że tekst stanowił dla Kościoła przełom. Według kardynała nie chodziło „o zmianę nauczania Kościoła, ale o [sposób] mówienia o życiu”. Kardynał tak bardzo ceni Amoris laetitia, że – jak stwierdził – ma łzy w oczach, ilekroć zdejmuje egzemplarz adhortacji ze swojej półki albo chociaż o nim myśli (sic). Zdaniem kardynała nie można oceniać skomplikowanych sytuacji rodzinnych przy pomocy rygorystycznych kryteriów, ale trzeba brać pod uwagę rozmaite okoliczności. Według austriackiego purpurata adhortacja Amoris laetitia nie jest też sprzeczna z adhortacją Familiaris consortio Jana Pawła II. Kardynał dostrzega tu raczej kontynuację.

Wesprzyj nas już teraz!

W istocie Jan Paweł II zabronił rozwodnikom w powtórnych związkach przystępowania do Eucharystii, chyba, że żyją w czystości. Franciszek tę zasadę zrelatywizował. Kontynuacja miałaby polegać na dopełnieniu przez Franciszka rzekomych braków Familiaris consortio. Według kardynała Schönborna, dokument Jana Pawła II zwracał zbyt mało uwagi na okoliczności, intencje oraz starania, które podejmują osoby w skomplikowanych sytuacjach rodzinnych. Tekst papieża z Polski miałby być w oczach wielu ludzi „odległy od rzeczywistości”, w której żyją katolicy. Franciszek tymczasem skupił się właśnie na konkrecie życia.

Według byłego metropolity Wiednia Amoris laetitia nie wprowadza „nowego nauczania Kościoła”, a tylko „dokładniejsze przyglądanie się i rozróżnianie, prawdziwą uważność i wczuwanie się w każdą sytuację”. Jak podkreślił, w Amoris laetitia papież Franciszek wymienił pięć okoliczności, które trzeba uwzględnić oceniając daną sytuację. Dokładnie te same pięć okoliczności opisano z kolei w dokumencie z 2000 roku, który ogłoszono w archidiecezji Wiednia – kiedy to właśnie kardynał Schönborn nią kierował. Według kardynała papież Franciszek nie chciał w żaden sposób lekceważyć powagi sakramentów, ale wezwał wszystkich do badania swojego sumienia. Chodzi zwłaszcza o sytuację osób, które zostały porzucone na skutek rozwodu.

Papież Leon XIV ogłosił 19 marca 2026 roku, że na październik zaprasza do Rzymu szefów konferencji episkopatu z całego świata. Chce z nimi porozmawiać właśnie o Amoris laetitia. Leon wezwał zarazem Kościół do podążąnia drogą wskazaną przez Franciszka w tym dokumencie, nazywając go wspaniałym darem dla Kościoła.

Źródła: Kathpress, PCh24.pl

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 79 880 zł cel: 500 000 zł
16%
wybierz kwotę:
Wspieram