W lutym zakończyła się niemiecka Droga Synodalna. Konferencja Episkopatu wybrała też nowego przewodniczącego, Heinera Wilmera z Hildesheim. Przed krajowym episkopatem stoi wyzwanie osiągnięcia jedności. Dotąd kilku biskupów odmawiało udziału w kluczowych inicjatywach Drogi Synodalnej. Teraz może się to zmienić, a jeden z krytyków już deklaruje możliwość korekty swojego stanowiska.
Chodzi o biskupa Pasawy, Stefana Ostera. To właśnie on razem z trzema innymi biskupami odmówił poparcia reform Drogi Synodalnej. Byli to jeszcze Rudolf Voderholzer z Ratyzbony, Gregor Maria Hanke z Eichstätt oraz kardynał Rainer Maria Woelki z Kolonii. Nie chcieli wziąć udziału w pracach tak zwanej Konferencji Synodalnej – nowego gremium, które miałoby stanowić rodzaj „rady nadzorczej” w Kościele w Niemczech.
Po odejściu z funkcji przewodniczącego episkopatu bp. Georga Bätzinga, zagorzałego progresisty, sytuacja może się jednak zmienić i nieco uspokoić. Jego następca bp Heiner Wilmer jest wprawdzie reformistą, ale dalece bardziej dyplomatycznie nastawionym.
Wesprzyj nas już teraz!
Bp Stefan Oster mówił o przyszłości reform w Niemczech w rozmowie z agencją KNA. Jak stwierdził, wiele może zależeć od decyzji Rzymu. W jego ocenie ludzie w Watykanie są zainteresowani tym, by spór dotyczący konkretnego kształtu Konferencji Synodalnej, jaki toczył się między Bätzingiem a Kurią Rzymską, został zażegnany w ten sposób, że nikt nie straci twarzy. Biskup Pasawy stwierdził, że jeżeli zmiany kościelne w Niemczech będą mieć aprobatę Watykanu, nie będzie ich kwestionował.
– Jeżeli jesteśmy w zgodzie z Kościołem powszechnym, to ja wezmę w tym udział – zadeklarował. Jak dodał, nie oznacza to, że przestanie patrzeć krytycznie na Drogę Synodalną. Jak dodał, niemiecki proces reformistyczny uważa za pod wieloma względami sprzeczny z procesem synodalnym papieża Franciszka. Podkreślił, że zwłaszcza wielu biskupów pomocniczych w Niemczech uważa niemieckie procedury za złe, to znaczy sztucznie wymuszające jednomyślność.
Biskup Oster wyraził też nadzieję, że nowy przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec da sobie radę, bo będzie w stanie spojrzeć krytycznie na dorobek Drogi Synodalnej. Nawet jeżeli bp Heiner Wilmer zaniesie do Rzymu postulaty tego procesu, to według bp. Stefana Ostera nie będzie przekonywał, że wszystkie są słuszne.
Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl
Pach