Korea Północna nie zamierza wracać do rozmów i pójść na jakiekolwiek ustępstwa w kwestii programu nuklearnego. Scenariusz znany z negocjacji z Iranem został wykluczony. Pjongjang zasłania się zagrożeniem ze strony Stanów Zjednoczonych.
Według oświadczenia ministerstwa spraw zagranicznych Korei Północnej, kraj ten nie jest zainteresowany rozmowami dotyczącymi polityki nuklearnej, które przypominałyby te prowadzone z Iranem. Społeczność międzynarodowa nie powinna liczyć na osiągnięcie podobnego porozumienia.
Wesprzyj nas już teraz!
„Porównywanie nas do Iranu jest nielogiczne, ponieważ jesteśmy stale narażeni na prowokacyjne i wrogie akty amerykańskiej armii”, głosi odczytane w koreańskich mediach oświadczenie. Jego autorzy do tych wrogich aktów zaliczają „ćwiczenia zbrojne przeprowadzane z innymi krajami oraz poważne zagrożenie nuklearne”. Dyplomaci dodają, że Korea Północna nie ma żadnego interesu w prowadzeniu rozmów o rozbrojeniu bądź zamrożeniu programu jądrowego.
Nadzieje na porozumienie z Koreą Północną mogło ożywić zawarte w ubiegłym tygodniu porozumienie z Iranem. Umowę zawarto dzięki rozmowom prowadzonym przez Iran z 5 stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa i Niemcami. Na jej mocy Iran w zamian za zniesienie sankcji ograniczy program atomowy.
Korea Północna uczestniczyła kiedyś w negocjacjach dotyczących techniki jądrowej, jednak utknęły one w martwym punkcie w 2008 r. W związku z brakiem współpracy, przeprowadzanymi próbami rakietowymi i nuklearnymi Korea Północna została obłożona sankcjami. Według Stanów Zjednoczonych, dążenie KRLD do rozbrojenia nuklearnego jest niezbędnym warunkiem do wznowienia rozmów.
Źródła: ibnlive.com / edition.cnn.com
mjend