6 maja 2021

Kościół w Hiszpanii wobec Rewolucji, czyli zmiana w praktyce

Katedra w Madrycie
(fot. pixabay.com / ddzphoto)

Hiszpania należy dziś do forpoczty europejskich krajów realizujących agendę ruchu LGBT. Ta – co ważne – realizowana jest na różnych szczeblach hiszpańskiego ustroju, a opór Kościoła wobec takich ideologicznych projektów słabnie. Hierarchów występujących publicznie przeciwko postępom antyewangelicznej polityki jest niestety niewielu…

Carlos de Borbón y Austria-Este (karlistowski pretendent do tronu, znany także jako Carlos VII) powiedział kiedyś, że nie pójdzie o krok naprzód ani nie cofnie, zawsze zajmując takie stanowisko, jakie zajmuje Kościół. To i moje stanowisko względem tej rzeczywistości duchowej, religijnej i społeczno-instytucjonalnej. Jestem przekonany, że Duch Święty jest Prawdą, co zrozumieć można studiując Summę Teologiczną św. Tomasza z Akwinu, a zwłaszcza kwestie dotyczące ostatecznego celu jednostek, którym Bóg dał wolność służącą –wolnemu właśnie – odnalezieniu Go.

Jako świecki katolik nie znajduje jednak żadnego powodu, by powstrzymywać się od krytycznej – i konstruktywnej – analizy obecnej sytuacji Kościoła w Hiszpanii. Tym bardziej, że dochodzi w niej właśnie do postępów Rewolucji o krytycznym znaczeniu; a jest to Rewolucji rozumiana tak, jak ją właśnie rozumiał prof. Plinio Corrêa de Oliveira.

Wesprzyj nas już teraz!

Nikły opór względem postępów tęczowego totalitaryzmu

W zakresie ideologii gender i LGBT, Hiszpania znajduje się dziś na najbardziej zaawansowanym etapie spośród wszystkich krajów Europy. Od 2005 roku legalne są „małżeństwa” osób tej samej płci, co umożliwia konsolidację sztucznych, niemożliwych do funkcjonowania modeli rodziny. Rok wcześniej Kongres przyjął ustawę mającą chronić przed… „przemocą genderową”. Ustawa ta otworzyła drogę ku „pozytywnej dyskryminacji” i kryminalizacji mężczyzn. W tym momencie władza znajdowała się w ręku Partii Socjalistycznej (PSOE), cieszącej się względną większością parlamentarną. Hiszpańską Konferencją Episkopatu kierował wówczas najmniej progresywny hiszpański hierarcha, emerytowany arcybiskup Madrytu Antonio Rouco Varela, który zaangażował się w polemikę wobec rządowej inżynierii społecznej.

W roku 2004 Kościół przeprowadził kampanię przeciwko tzw. gejowskim „małżeństwom”, opatrzoną hasłem „Stworzeni mężczyzną i kobietą”. Kampania ta podkreślała naturalną komplementarność ról płciowych w tworzeniu rodziny. W 2005 roku abp Rouco Varela i inny biskupi wzięli udział w demonstracji w obronie rodziny, zorganizowanej przez Forum na rzecz Rodziny i wspieranej przez polityków Partii Ludowej, takich jak Ana Botella, Jorge Fernández Díaz czy Ángel Acebes. Partia Ludowa złożyła także skargę konstytucyjną dotyczącą tej ustawy.

Nie mniej jednak, publiczny opór hiszpańskiego duchowieństwa względem genderowego totalitaryzmu wyraźnie zelżał i osłabł. Można dostrzec to także w przypadku regionalnych praw LGBT, zakładających finansowanie „zabiegów uzgadniania płci”, promujących antynaturalną indoktrynację, zagrożenia dla niewinności i wolności słowa i sumienia. Najważniejszym przykładem tego osłabienia stanowiska może być arcybiskup Madrytu, kard. Carlos Osoro. Miał być on wypromowany przez samego papieża Franciszka, który to – niestety – nie występuje rewolucyjnym ideologiom w takim stopniu, co inni posoborowi papieże: Jan Paweł II i Benedykt XVI.

W 2016 roku Wspólnota Madrytu pod kierownictwem Cristiny Ficuentes przyjęła prawa LGBT; samo znaczenie Ficuentes w zakresie promowania homoseksualizmu w ramach Partii Ludowej porównać można do pozycji, jaką w Gdańsku posiadał Paweł Adamowicz. Obecna prezydent Wspólnoty, Isabel Díaz Ayuso (Partia Ludowa), jest także zaangażowana w realizację tego programu, atakowała nawet konserwatywne stowarzyszenia takie jak Hazte Oír. Kardynał Osoro odmówił… podpisania otwartego listu protestacyjnego przeciwko „transseksualnemu” projektowi ustawi. Autorami tego apelu byli biskupi: Juan Antonio Reig Plá, Joaquín María López i José Rico. Trzy lata temu ten sam kardynał stwierdził, że nie miałby problemu z poparciem feministycznej demonstracji z okazji 9 marca, ponieważ – jak stwierdził – tak… postąpiłaby Matka Boża. Oczywiście, prezentował także otwartość względem tzw. „uchodźców”, utrzymywał dobre relacje z byłą już, komunistyczną burmistrz Madrytu Manuelą Carmena.

Za inny ciekawy przykład posłużyć może kard. Juan José Omella, arcybiskup Barcelony, uważany za najbardziej progresywnego hierarchę w całej Hiszpanii. Znany jest on z wystosowania przeprosin za minione „zbyt mocne” komunikaty przeciwko aborcji, z pośredniego usprawiedliwiania lutowych zamieszek w Katalonii. A także wskutek sprawy „zwolnienia” ks. Custodio Ballestera, znanego krytyka ideologii gender i katalońskiego nacjonalizmu.

Niewielka silą duchowa

W obecnej chwili jedynymi istotnymi hierarchami, którzy prezentują sprzeciw wobec „kulturowego marksizmu” i rewolucyjnej infiltracji Kościoła, to emerytowany kard. Rouco Varela (ur. 1936), kard. Antonio Cañizares Llovera (ur. 1945) z Walencji (prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego w latach 2008-2014). A także biskup Juan Antonio Reig Plà (ur. 1947), który w ostatnim czasie wydał mocne stanowisko przeciwko legalizacji eutanazji.

Nie sposób zaprzeczyć dobrej posłudze wykonywanej przez wielu kapłanów i zakonników. Bez względu na istniejące relacje, powiązania czy interwencje mediów społecznościowych, w Hiszpanii wciąż istnieją ludzie walczący z progresywizmem i socjalizmem. Będąc jednak szczerym, trudno myśleć o silniejszej reakcji wobec tak różnych zagrożeń ludzkiej godności, stabilności rodziny, swobód gospodarczych – swobód rozumianych jako związane z naturalnymi, spontanicznymi mechanizmami istniejącymi w społeczeństwie cieszącym się uporządkowaną wolnością i prawami sumienia. Są one jednak w Hiszpanii dławione na modłę kojarzącą się z stylem działania chilijskich komunistów.

Historia uczy nas, że silnie ciała pośredniczce odgrywają kluczową rolę w walce przeciwko Rewolucji. To także dzięki ich istnieniu – dzięki niezależnym stowarzyszeniom, związkom, wspólnotom lokalnym, branżowym – doszło do upadku Żelaznej Kurtyny. To w tych ciałach pośredniczących między państwem a rodziną odnaleźć można potencjał walki o wolność, walki przeciwko rewolucji. Jako Hiszpanie doświadczyliśmy tego w przypadku requetés, katolickich monarchistów walczących przeciwko lewicy w trakcie Hiszpańskiej Krucjaty Wolności.

Wyższe szczeble hiszpańskiego duchowieństwa powinny poważnie przemyśleć rolę, jaką mają spełniać, na nowo wskazując duchowe i społeczne środki należące do tradycji Kościoła, zwracając uwagę na kwestie duchowe. Troszcząc się przy tym o całkowitą niezależność względem agresywnie laickiego państwa, zagrażającego religijnej wolności.

 

Ángel Manuel García Carmona

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie