Administracja Donalda Trumpa usunęła z komitetu wolności religijnej katoliczkę, która sprzeciwiała się syjonizmowi.
Prezydent Donald Trump dekretem z 1 maja 2025 roku utworzył Komisję ds. Wolności Religijnej, która miała zadbać o przestrzeganie podstawowych praw ludzi wierzących w Stanach Zjednoczonych. W składzie komisji znalazła się Carrie Prejean Boller, katoliczka.
9 lutego komisja zebrała się celem omówienia problemu antysemityzmu. W spotkaniu brała udział również Boller i zaprezentowała stanowisko krytyczne wobec syjonizmu. Chciała wiedzieć, czy inni paneliści uznają ją za antysemitkę, jeżeli krytykuje politykę państwa Izrael albo ruch syjonistyczny.
Wesprzyj nas już teraz!
Większość panelistów odpowiedziała, że nie, ale niektórzy wskazywali, że antysemityzmem byłoby negowanie prawa do istnienia państwa Izrael czy też w ogóle do posiadania przez Żydów własnego państwa. Boller stanęła też w obronie znanej podkasterki Candace Owens, która jest katolicką tradycjonalistką i krytykuje syjonizm. Wreszcie Boller potępiła działania Izraela przeciwko Strefie Gazy.
W efekcie Boller została usunięta z Komisji ds. Wolności Religijnej. Jak poinformował jej przewodniczący, Dan Patrics z Teksasu, Boller miała wykorzystywać komisję „do własnych celów i do swojej agendy politycznej”.
„Prezydent Trump oficjalnie usuwa mnie z Komisji ds. Wolności Religijnej za to, że korzystałam ze swojej wolności religijnej. Jedyna katolicka kobieta, która sprzeciwia się syjonizmowi, została usunięta w przededniu wojny z Iranem” – napisała Boller na X.
Oskarżyła też „duchową” doradczynię Trumpa, pastor Paulę White”, o niesprawiedliwą krytykę jej poglądów. Upubliczniła też list, jaki wysłała do samego Donalda Trumpa, wskazując, że wspierała go przez prawie 20 lat, nawet wtedy, kiedy nie było to popularne – i jest rozgoryczona faktem, że tak ją potraktował.
Źródło: LifeSiteNews
Pach