19 lipca 2021

Ks. Peter M. J. Stravinskas: Niepotrzebne i dzielące motu proprio

„List Franciszka do biskupów sprawia wrażenie łatwo oceniającego i niegodziwego, cuchnącego hermeneutyką podejrzeń. To mocno ironiczne, że papież skupiony na wyrażaniu miłosierdzia aktywistom gejowskim i cudzołożnikom (to znaczy rozwiedzionym i będącym w ponownych związkach małżeńskich) nie przejawia ani krzty duszpasterskiej troski wiernym katolikom” – pisze ks. Peter M. J. Stravinskas, redaktor naczelny „The Catholic Response” i autor licznych publikacji i książek, w reakcji na list papieża Franciszka towarzyszący motu proprio Traditionis custodes.

Ks. Stravinskas pisze, że choć sam sprawuje „Mszę w nadzwyczajnej formie (NF), kiedy zostaje o to poproszony, to osobiście preferuje zwyczajną formę (ZF) po łacinie twarzą do Wschodu”. Duchowny dodaje, że w swojej parafii na Manhattanie nie zauważył żadnych podziałów pomiędzy uczestnikami Mszy w obu formach, a ci, którzy uczestniczą w NF, a nie pracują na terenie parafii, codziennie uczestniczą we Mszy w ZF. Stwierdza też, że gdyby do takiego braku jedności dochodziło, to chyba stosowniejsze by było, aby zajął się tym biskup danej diecezji.

Dalej ks. Stravinskas pyta o to, na jakiej podstawie ojciec święty twierdzi w swoim liście do biskupów, że naruszana jest jedność i czyni się „wypaczony użytek” z zezwolenia na sprawowanie Mszy w NF? Ilu biskupów odpowiedziało na ankietę Watykanu w sprawie tradycyjnej Mszy łacińskiej? Podkreśla, że kiedy Paweł VI pytał biskupów o możliwość Komunii na rękę, zostały udostępnione „bardzo dokładne dane”, jeśli chodzi o wyniki tej ankiety.

Wesprzyj nas już teraz!

Dalej, odnosząc się do stosownych fragmentów listu papieża Franciszka, ks. Stravinskas pyta: „Po pierwsze, kto i ilu biskupów nakłoniło go do uchylenia działań jego dwóch bezpośrednich poprzedników? Po drugie, kto kiedykolwiek stwierdził, że obecne księgi liturgiczne to jedyny wyraz lex orandi Rytu Rzymskiego? To dość śmiałe twierdzenie, któremu przeczą liczni uczeni, w tym kardynał Ratzinger/papież Benedykt i kardynał Robert Sarah na początek. Po trzecie biedny papież czy ktokolwiek stworzył ten dokument, potrzebuje kursu odświeżającego z historii. Choć prawdą jest, że Sobór Trydencki anulował łacińskie zwyczaje, które miały mniej niż dwieście lat, to nie zrobił tego skinieniem soborowej czarodziejskiej różdżki; pozwolił na współistnienie tych zwyczajów z reformami trydenckimi przez 50 lat (wykazując tym samym miłość duszpasterską)”.

Ks. Stravinskas zauważa z przekąsem o działaniu papieża Franciszka, cytując kolejny fragment listu, że „wywoławszy pożogę, teraz przenosi ciężar gaszenia ognia na biskupów diecezjalnych”. A także, „w popisie wyniosłej arogancji ogłasza, że ostatecznym celem udzielenia tymczasowo miejsca niemającym rozeznania miłośnikom Mszy trydenckiej jest odzwyczajenie ich od ich uzależnienia!”

Duchowny przyznaje rację papieżowi, gdy pisze on, że „w słowach i postawach wielu osób (…) istnieje ścisły związek między wyborem celebracji według ksiąg liturgicznych sprzed Soboru Watykańskiego II, a odrzuceniem Kościoła i jego instytucji w imię tego, co uważają za prawdziwy Kościół”. Stwierdza jednak, że takim językiem nie posługują się przeciętni wierni z „ław” kościelnych, ale nieliczni „blogerzy”. „Jednakże, gdyby Franciszek miał dokładne źródła, to o tym by wiedział”.

Pisząc o samym motu proprio Traditionis custodes, kapłan wyraża zaskoczenie faktem, że jego postanowienia wchodzą w życie „natychmiast”: „Jest to nieznane w kanonicznym ustawodawstwie, o ile mi wiadomo, szczególnie, że wprowadzenie w życie powinno być poprzedzone stosowną wcześniejszą katechezą”.

Komentując niemożność odprawiania Mszy, na których używany jest Mszał z roku 1962, w kościołach parafialnych, autor pyta ironicznie: „Należy wynająć przestrzeń w miejscowym Marriocie (jak robi Stowarzyszenie św. Piusa X, kiedy nie ma kościoła)?”. Dopytuje się też, czy ojciec święty chce doprowadzić do tego, że świeccy przywiązani do NF wpadną w „serdeczne i powitalne ręce” Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X? I dodaje: „Faktycznie powiedział niegdyś, że może być papieżem, który doprowadzi do schizmy”.

Ks. Stravinskas zwraca także uwagę na fakt, że „gdyby dokument był ogłoszony po łacinie, nie musielibyśmy się zastanawiać nad znaczeniem” niektórych zdań, jak np. czy prezbiterzy „powinni” czy „muszą” poprosić biskupa o pozwolenie – w języku angielskim jest użyte słowo „should” – powinni, a nie „must” – muszą. Notabene po polsku jest to oddane jako „poproszą biskupa diecezjalnego o pozwolenie”.

Autor uważa za „najbardziej zdumiewający ze wszystkich (…) wymóg, by księża wyświęcani po tym dokumencie musieli prosić o pozwolenie na celebrowanie w NF oraz by biskup musiał konsultować się ze Stolicą Apostolską”. Bowiem, jak dodaje: „Każdy katolik może zawrzeć związek małżeński z całkowitym poganinem mając zwykłą dyspensę lokalnego ordynariusza, ale ta prośba musi trafić do Rzymu?”

Na końcu zwraca uwagę na pominięcie w motu proprio kwestii sakramentów. Czy zatem „to pominięcie (…) zostawia drzwi otwarte” czy też „mamy przyjąć, że Franciszek uchylił każdą jotę i kreskę dokumentu Benedykta? Jak zwykle, brak u Franciszka precyzji kanonicznej i teologicznej prowadzi do większej ilości pytań niż odpowiedzi” – stwierdza ks. Stravinskas.

 

Źródło: catholicworldreport.com

jjf

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(6)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie