Niemiecka Droga Synodalna osiągnęła sukces. Kościół katolicki za Odrą wprowadził liczne zmiany. To owoc decentralizacji, którą wprowadził do Kościoła papież Franciszek. Mamy dziś w Kościele zupełnie nowe rozumienie ludzkiego sumienia, mówiące o jego prymacie nad normami ogólnymi. Zwrócił na to uwagę ks. prof. Andrzej Kobyliński.
– Droga Synodalna u naszych zachodnich sąsiadów (niem. der Synodale Weg) jest przede wszystkim logiczną konsekwencją adhortacji apostolskiej z 2013 roku „Evangelii gaudium” (Radość Ewangelii). To dokument programowy pontyfikatu Franciszka, który wprowadził w życie nowy model Kościoła zdecentralizowanego. Biskupi katoliccy w Niemczech zrealizowali to, do czego zachęcił ich papież z Argentyny – powiedział filozof i etyk z UKSW w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Jak dodał, niemiecki proces synodalny był też motywowany dramatem wykorzystywanie seksualnego dzieci i młodzieży w Kościele. Tak czy inaczej, Niemcy osiągnęli według ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego faktycznie zakładane cele.
Wesprzyj nas już teraz!
– Niemcy przeprowadzili bardzo skutecznie, od początku do końca, swoją Drogę Synodalną. De facto nikt im w tym nie przeszkadzał. Precyzyjnie, z niemiecką dokładnością, zrealizowali swój plan. W ostatnich latach głębokie zmiany doktrynalne weszły w życie i stały się codzienną praktyką duszpasterską. Podam tylko dwa przykłady: błogosławienie w świątyniach katolickich związków jednopłciowych i udzielanie Komunii świętej protestantom żyjącym w związkach małżeńskich z katolikami – wskazał.
W ocenie ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego papież Leon XIV nie zatrzyma reform w Niemczech, bo Ojciec Święty jest kontynuatorem Franciszka. – Obecny następca św. Piotra zdecydowanie kontynuuje nowy model Kościoła synodalnego, który został stworzony przez papieża z Argentyny – zaznaczył.
Kapłan zwrócił uwagę, że głosi się dziś w Kościele katolickim zupełnie nową naukę na temat prymatu sumienia indywidualnego nad normami ogólnymi. Podał przykład dotyczący sakramentu spowiedzi, który w Niemczech niemal zupełnie zanikł już 50-60 lat temu. – Do Komunii świętej przystępują wszyscy, którzy uczestniczą we Mszy świętej. Jest to konsekwencja nowego rozumienia grzechu, winy, odpowiedzialności, sakramentów świętych, łaski Bożej, miłosierdzia Bożego itp. Dodatkowo towarzyszy temu bardziej protestanckie niż katolickie, czyli symboliczne a nie realne, rozumienie obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Te szokujące zmiany spotykają się najczęściej z milczącą akceptacją Watykanu, biskupów, wydziałów teologicznych, mediów katolickich – wskazał.
– Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie ze zmianami dotyczącymi etyki seksualnej. Na naszych oczach decentralizacja doktrynalna prowadzi do anglikanizacji Kościoła katolickiego. Nasz Kościół, podobnie jak Kościoła anglikański i wspólnoty episkopalne, staje się federacją Kościołów lokalnych, między którymi będą coraz większe różnice dotyczące rozumienia prawd wiary i moralności – dodał gorzko kapłan.
Źródło: fronda.pl
Pach