W odniesieniu do Matki Bożej ksiądz Piotr Skarga za centralną prawdę uznawał Wniebowzięcie. Rozumiał to nadzwyczaj doniosłe wydarzenie jako spełnienie, kulminację całego Jej powołania. – We Wniebowzięciu zawierają się wszystkie inne dogmaty czy prawdy maryjne. Ponieważ została wniebowzięta, to musiała być niepokalana. Ponieważ była niepokalana, to była godna tego, aby począć Chrystusa. Ponieważ poczęła Chrystusa, Jej ciało nie mogło ulec zniszczeniu. Czyli wszystkie prawdy maryjne koncentrują się właśnie wokół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – zauważył dr Michał Gołębiowski podczas skargowskiego sympozjum Klubu Stańczyka w Warszawie.
Historyk i teoretyk literatury, w swym wykładzie zatytułowanym „Perspektywa kazań maryjnych księdza Piotra Skargi” zachęcał do zainteresowania religijną literaturą staropolską pod kątem zawartej w niej myśli teologicznej.
Słynny kaznodzieja, autor „Kazań Sejmowych” żył i działał w trakcie oraz po zakończeniu Soboru Trydenckiego, zwołanego w odpowiedzi na rewolucję protestancką. W przeciwieństwie do zyskującego wówczas dużą popularność luterańskiego indywidualizmu, hierarchowie Kościoła podkreślali tam znaczenie wolnej woli człowieka i jego współpracy z łaską Bożą w dziele zbawienia.
Wesprzyj nas już teraz!
Po soborze rozwinęły się też rozmaite formy pobożności eucharystycznej i maryjnej. Gorliwie zwalczane były błędy w przekazywaniu wiary. Wzrosła pozycja Kościoła, który uzyskał znaczny wpływ na tworzenie kultury. Przejawiało się to w wielu aspektach, między innymi w bogatym wystroju barokowych świątyń, rzeźbie i malarstwie religijnym.
– Maryjność w dobie nowożytnej, czy też wczesnonowożytnej oznaczała katolickość. Tam, gdzie jest Maryja, tam jest katolickość. Nie ma katolicyzmu poza Maryją – wskazywał prelegent.
W modlitwach z tamtego okresu Matka Boża określana była jako forteca, mur osłaniający prawdziwą wiarę. – Kościół to przede wszystkim oblubienica Chrystusa, a jednocześnie dom Boży. Maryja właśnie jest oblubienicą Ducha Świętego, jest oblubienicą Chrystusa jako wcielonego Słowa. Jako człowiek Chrystus jest Jej synem, natomiast Logos jest Jej Oblubieńcem – mówił dr Gołębiowski.
W takim właśnie, maryjnym kluczu odczytywał ksiądz Piotr Skarga biblijną Pieśń nad Pieśniami. Ukazywał ją jako dialog pomiędzy Maryją a Duchem Świętym; pomiędzy Nią a Bogiem w Trójcy Jedynym.
– Maryja Wniebowzięta jest tak naprawdę Kościołem, czy też proroczym znakiem Kościoła, który jest w chwale; który został zabrany do Boga; który jest już tym Kościołem zbawionych, przebywających w chwale, czyli w Niebie u Boga. Dlatego też kult maryjny był tak niezwykle istotny w tamtym czasie i dlatego on tak wzrósł – zwłaszcza pod kątem tego, co jeszcze nie było wtedy dogmatem, ale już uznaną powszechnie prawdą wiary niebudzącej wątpliwości, w ramach ortodoksji katolickiej – podkreślał badacz.
W teologii staropolskiej – również w kaznodziejskiej twórczości księdza Skargi – znaleźć można przykłady takiego literackiego przetwarzania Tradycji Kościoła, by prezentować ją poprzez przykłady świętych. Ukazywano też dorobek katolickich myślicieli, teologów, uznanych przez Stolicę Apostolską autorytetów.
Prelegent przybliżył słuchaczom wielowymiarową rolę księdza Piotra Skargi jako kaznodziei.
Był egzegetą, wyjaśniając prawdy zawarte w Piśmie Świętym – podobnie jak czynili to Ojcowie Kościoła – na zasadzie kontrastu z występującymi współcześnie herezjami. Podejmował się apologetyki prawdziwej wiary wobec nich. Często odwoływał się do tekstów wczesnochrześcijańskich, Ojców Kościoła – najczęściej do świętego Jana Chryzostoma uznawanego za najwybitniejszego kaznodzieję starożytności. Najistotniejszym wątkiem kazań Złotoustego była myśl moralna, nawrócenie człowieka, wewnętrzne doskonalenie się dzięki Bożej łasce. Te same akcenty znajdujemy także u księdza Skargi.
W odniesieniu do Matki Bożej polski jezuita – podobnie jak inni myśliciele jego czasów – za centralną prawdę uznawał Wniebowzięcie. Rozumiał to nadzwyczaj doniosłe wydarzenie jako spełnienie, kulminację całego Jej powołania. – We Wniebowzięciu zawierają się wszystkie inne dogmaty czy prawdy maryjne. Ponieważ została wniebowzięta, to musiała być niepokalana. Ponieważ była niepokalana, to była godna tego, aby począć Chrystusa. Ponieważ poczęła Chrystusa, Jej ciało nie mogło ulec zniszczeniu. Czyli wszystkie prawdy maryjne koncentrują się właśnie wokół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – zauważył dr Michał Gołębiowski.
Prelegent wyróżnił w dorobku księdza Skargi argumenty za szczególną czcią dla Matki Najświętszej. W ślad za świętym Bernardem z Clairvaux oraz Ojcami Kościoła mawiał on, że nie ma w Piśmie Świętym żadnej innej sytuacji, w której gdy objawiał się na ziemi anioł Pański, sam wychodził z inicjatywą powitania człowieka. Zawsze to przerażeni ludzie spieszyli z oddaniem czci wysłannikowi niebios.
– Tutaj dzieje się odwrotnie, to właśnie anioł mówi: „bądź pochwalona, zdrowaś Maryjo!”, oddaje niejako cześć Maryi. (…) Przekazując wieść o tym, że Maryja zostanie Matką samego Boga, wyraża swoje uniżenie w stosunku do tego, kim Ona została w Bożym planie – zauważył prelegent.
Ksiądz Skarga odwołuje się również do biblijnej sceny nawiedzenia świętej Elżbiety. – To zawołanie: „skąd mi ta łaska, że Matka mego Pana przychodzi do mnie”, jest właśnie pewnym rodzajem czci wobec Maryi. Czci, która jest odrębna od tego, jak Elżbieta uczciłaby Maryję, swoją młodszą krewną, nawet gdyby była Ona – jak Estera czy Judyta – jedną z tych sprawiedliwych Starego Testamentu. Czyli to jest nieco inne oddanie czci. I wypowiada Piotr Skarga bardzo prosty wniosek: my mamy nie tylko w Piśmie Świętym szukać jasnych zaleceń, ale też mamy naśladować świętych. Tutaj, oddając cześć Maryi, naśladujemy Elżbietę, która pojawia się w tym przypadku jako wzorzec tego, jak oddawać cześć Bogu – podkreślał prelegent.
PCh24.pl
Zobacz także: