9 grudnia 2020

Kto zapłaci za skutki uboczne szczepionek na koronawirusa? Kandydatem podatnik

(Fot. Pixabay)

Ostateczna decyzja o tym, jak ma wyglądać system dochodzenia ewentualnych odszkodowań za NOP jeszcze nie zapadła. Na razie nie wiadomo, na kim spoczywać będzie odpowiedzialność za skutki uboczne szczepionki na COVID- 19 – pisze Klara Klinger i Patrycja Otto na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”.

 

To już się stało faktem. Umowa KE z producentami (…) zawiera właśnie takie zapisy, które mówią o przejęciu przez państwa członkowskie odpowiedzialności za wszystkie działania niepożądane – przekazał minister sprawiedliwości Adam Niedzielski. – Jeżeli doszłoby do jakiegoś uszczerbku na zdrowiu, to zgodnie z umową, którą zawiera KE, skarb państwa będzie to pokrywał – przekonywał.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Mimo wszystko, sprawa nie jest taka prosta. W rządowej strategii szczepionkowej, póki co próżno szukać zapisów porządkujących kwestię odszkodowań za niepożądane skutki szczepionki na koronawirusa. Jak wynika z informacji do których dotarł DGP, decyzja w tej sprawie zapadnie najwcześniej w nowym roku. Jednym z rozwiązań jest powołanie specjalnego funduszu, wypłacającego rekompensaty w zależności od stopnia powikłań. W takim scenariuszu nie trzeba by udowadniać kto zawinił; lekarz, dopuszczając pacjenta do szczepienia czy producent preparatu.

 

Jak wskazuje DGP, rządzący są niechętni takiemu rozwiązaniu ponieważ ludzie mogą uznać, że powołanie funduszu będzie jednoznaczne z przyznaniem, że wakcyna nie jest w pełni bezpieczna. Takie myślenie, zdaniem prof. Krzysztofa Pyrcia, wirusologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego jest błędne; – Lepiej przedstawić jasny i przejrzysty system dochodzenia odszkodowań, niż liczyć, że na pewno nie będzie żadnych kłopotów – zauważa.

 

Dodatkowo, wirusolog przekonuje o konieczności wprowadzenia jakiegoś systemu.  – To, czy preparaty zostały prawidłowo przebadane, powie nam Europejska Agencja Leków. Wtedy będziemy wiedzieć, jaka jest skala objawów niepożądanych. Niezależnie od poziomu bezpieczeństwa nie ma możliwości, żeby nie pojawiły się jakieś efekty uboczne – podkreśla.

 

W podobnym tonie wypowiada się także Marek Posobkiewicz, były Główny Inspektor Sanitarny. – Pacjenci, którzy podejmują ryzyko przyjęcia szczepionki w celu wyeliminowania wirusa, powinni być objęci państwową ochroną w razie wystąpienia komplikacji – zaznacza.

 

Obecnie mamy do czynienia z jedną wielką niewiadomą. Jak podkreśla Paweł Hincz, partner w kancelarii Baker McKenzie, „kwestię dochodzenia odpowiedzialności dodatkowo komplikuje to, że niektórzy producenci szczepionki starają się w umowach zawieranych z państwami ograniczyć lub nawet wyłączyć w całości swoją odpowiedzialność za ewentualne przyszłe roszczenia”.

 

Na pytanie, czy w takim razie w ogóle będzie możliwość dochodzenia odszkodowań, Hincz odpowiedział: „Oczywiście będzie, można, ale nie będzie to sprawa prosta. Reasumując, absolutnie konieczne jest wprowadzenie systemowych rozwiązań, które z jednej strony w odpowiedni sposób zabezpieczą możliwość dochodzenia odpowiedzialności przez pacjentów w przypadku wystąpienia NOP, a z drugiej strony zabezpieczą firmy farmaceutyczne, które w przypadku pandemii takich jak COVID-19 podejmują wysiłki pod olbrzymią presją oczekiwań społecznych”.

 

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”
PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2025 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 430 700 zł cel: 500 000 zł
86%
wybierz kwotę:
Wspieram