8 stycznia 2026

Kustosz Ziemi Świętej z apelem do chrześcijan: Nie bójcie się pielgrzymować

(pixabay.com)

Chrześcijanie w Ziemi Świętej mają nadzieję na wznowienie pielgrzymek do miejsc świętych, które są głównym źródłem utrzymania dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej oraz źródłem nadziei.

Strachu nie zwycięża się słowami, lecz świadectwem. Widok chrześcijan z całego świata przybywających do Ziemi Świętej, by odwiedzać miejsca święte, rodzi nadzieję i umacnia sens przyjazdu tutaj – nie po to, by zobaczyć muzeum, ale by spotkać żywy Kościół – powiedział o. Francesco Ielpo, kustosz Ziemi Świętej, do pielgrzymów przybyłych z Rzymu już w nowym roku.

Prawie trzydzieści osób – kapłanów, odpowiedzialnych diecezjalnych oraz pracowników mediów – przybyło do Miasta Świętego, by doświadczyć, jak pielgrzymki zmieniły się po ataku 7 października 2023 roku i jak bardzo dziś potrzebne jest odwiedzanie ziemi Jezusa.

Wesprzyj nas już teraz!

„Co możemy zrobić, aby pomóc tej ziemi i tym narodom?” – to pytanie, jak podkreśla ojciec Ielpo, w ostatnich miesiącach pojawia się najczęściej. Pierwszą odpowiedzią, po modlitwie, jest – jak mówi – powrót do bycia pielgrzymami do tej ziemi. Pielgrzymowanie bowiem „stanowi jedno z głównych źródeł utrzymania ekonomicznego, przede wszystkim, choć nie wyłącznie, dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej. To około 50 tysięcy osób w Izraelu i Palestynie, z czego około sześć tysięcy w Jerozolimie.

Bez tego zaplecza istnieje realne ryzyko stopniowego wyludniania się Ziemi Świętej, jak ostrzega o. Ielpo. Obecnie bowiem emigrują stąd całe rodziny, nie tylko zresztą chrześcijańskie. Pielgrzymka – jak dodaje franciszkanin – może być ponadto źródłem nadziei i rodzić pozytywne inicjatywy.

Zawsze był Kościół, który o nas pamiętał – na różne sposoby i w różnych formach – mówi kustosz. – Pielgrzymi nadziei to znak, że zawsze istnieje punkt, od którego można zacząć od nowa. Nawet pośród ciemności – dodaje.

Pewne nieśmiałe oznaki ożywienia pojawiły się już w grudniu. Wszystkie hotele w Betlejem były zajęte w dniach Bożego Narodzenia, a obłożenie utrzymywało się na poziomie około 70 procent aż do ostatnich dni. Ponadto władze izraelskie przyznały 25 tysięcy czterdziestodniowych pozwoleń Palestyńczykom na wizytę w Izraelu i dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Jerozolimie.

Takie przykłady stanowią fundament pielgrzymek, jakie powinny się rozwijać od tej pory – bardziej ukierunkowanych na pomaganie pielgrzymom w dostrzeganiu zalążków dobra i przyszłości, które już są obecne w Ziemi Świętej. – Wcześniej zdarzało się, że całe pielgrzymki odbywały się bez spotkania z lokalną wspólnotą chrześcijańską. Być może teraz będzie można zobaczyć trochę mniej, a spotkać trochę więcej – nie tylko odwiedzając miejsca święte, ale zapraszając do poznania tych rzeczywistości, które już dziś zbliżają ludzi do siebie – podsumowuje o. Ielpo.

Źródło: Vatican News PL, Michele Raviart

Chrześcijanie pielgrzymują na Boże Narodzenie do Izraela. Oczekiwanych jest ok. 40 tys. pielgrzymów

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 4 270 zł cel: 500 000 zł
1%
wybierz kwotę:
Wspieram